Prowadzona prze Zenona Jagiełłę reprezentacja Polski młodzików zdobyła cztery medale na Mistrzostwach Europy w boksie. Wychowanek GWARDII Szczytno Marcel Bogdański miał pecha, bo już w pierwszej rundzie trafił na późniejszego triumfatora w kategorii do 52 kg, Anglika Connorsa.

Marcel miał pecha
Trener kadry narodowej Zenon Jagiełły uważa, że jego wychowanek Marcel Bogdański był dobrze przygotowany do mistrzostw, ale trafił na zbyt silnego rywala

Z rekordowym dorobkiem medalowym, jak na dotychczasowe starty w tej kategorii wiekowej, wróciła z Mistrzostw Europy w boksie, rozgrywanych w Turcji polska kadra młodzików U14. Prowadzona przez Zenona Jagiełłę, prezesa GWARDII Szczytno, 12-osobowa ekipa zdobyła cztery medale, w tym trzy brązowe i jeden srebrny. Tym samym podwoiła dotychczasowy dorobek reprezentacji Polski. - Jestem zadowolony ze wszystkich zawodników gdyż pokazali oni charakter i ducha walki – mówi trener Jagiełło. W tym gronie znalazł się wychowanek Gwardii Szczytno Marcel Bogdański, występujący w wadze do 52 kg.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Niestety, już w pierwszej walce przyszło mu się zmierzyć z mistrzem Anglii – Tomem Connors. Pojedynek przegrał w pierwszej rundzie, ale silny rywal zdobył tytuł Mistrza Europy.

- Marcel był bardzo dobrze zmotywowany do tej walki i przygotowany, lecz nie ułożyła się ona po naszej myśli – relacjonuje trener. - Taki jest boks. Faktem jest też, że pierwszy raz brał udział w tak dużej imprezie międzynarodowej i to też miało znaczenie, gdyż u pięściarzy opanowanie emocji przed walką jest bardzo ważne. Teraz ma czas na odpoczynek, bo niebawem rozpoczną się przygotowania do Mistrzostw Polski.{/akeebasubs}