Wójt Sławomir Ambroziak uważa, że gmina Jedwabno i jej mieszkańcy są dyskryminowani przez władze województwa. Impulsem do wyrażenia takiej opinii stały się projekty uchwał antysmogowych sejmiku przewidujące odejście od palenia w piecach węglem i drewnem. Włodarz uważa, że wprowadzenie w życie proponowanych przepisów ograniczyłoby mieszkańcom możliwość korzystania z najbardziej dostępnego na ich terenie paliwa. Przy okazji wytyka władzom województwa, że te nie uwzględniły gminy Jedwabno w jakimkolwiek obszarze strategicznych inwestycji w zbliżającej się nowej perspektywie pozyskiwania środków unijnych.

Marszałek nas dyskryminuje
Wójt Sławomir Ambroziak uważa, że przepisy antysmogowe powinny w pierwszej kolejności obowiązywać w gminach znajdujących się w obszarach inwestycji strategicznych, a nie takich „białych plamach” jak Jedwabno

KONTROWERSYJNE UCHWAŁY

Województwo warmińsko – mazurskie jest jednym z ostatnich w kraju, gdzie władze samorządowe chcą wprowadzić uchwały antysmogowe. Ich projekty pojawiły się na stronach Urzędu Marszałkowskiego tuż przed Bożym Narodzeniem. Przewidują one wprowadzenie zakazów palenia węglem i drewnem. W przypadku obszarów miejskich wszelkie kotły węglowe miałyby podlegać wymianie do końca 2029 r., a wiejskich – do końca 2034 r.

TO NIE JEST DOBRY CZAS

Projekty uchwał wzbudziły opór wielu samorządów, również w powiecie szczycieńskim.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Do 21 stycznia, w ramach konsultacji społecznych, wyrażały one swoje opinie w tej sprawie. Zamiary władz województwa nie podobają się wójtowi gminy Jedwabno Sławomirowi Ambroziakowi. Jego zdaniem obecna sytuacja gospodarcza (inflacja, wysoki skok cen towarów i usług) i drastyczny wzrost cen gazu, prądu, węgla i innych nośników energii wykorzystywanych do produkcji ciepła powodują, że nie jest to dobry czas na wprowadzanie takich rozwiązań. Wójt zauważa również, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć w związku z groźbą ataku Rosji na Ukrainę. Dlatego postuluje zawieszenie procedur zmierzających do podjęcia kontrowersyjnych uchwał, o co wnosi także Związek Gmin Warmińsko – Mazurskich. W mojej ocenie należy skupić się na działaniach prowadzących do dalszego rozwoju w województwie warmińsko – mazurskim odnawialnych źródeł energii służących produkcji ciepła oraz mających na celu likwidację problemu spalania w piecach odpadów, które nie spełniają norm i nie można ich uznać za paliwa grzewcze – czytamy w opinii wójta na temat projektów uchwał antysmogowych.

BIAŁA PLAMA W STRATEGII

Przy okazji Ambroziak zarzuca władzom województwa dyskryminację gminy Jedwabno i jej mieszkańców. Zauważa, że teren ten, ze względu na swoją wynoszącą 69% lesistość, należy do największych dostarczycieli drewna w regionie, którego strategia na najbliższą perspektywę unijną opiera się właśnie na przemyśle drzewnym. Tymczasem gmina Jedwabno nie została ujęta w jakimkolwiek obszarze OSI (Obszar Strategicznych Inwestycji). – Teraz, poprzez procedowane uchwały antysmogowe, nasi mieszkańcy mieliby ograniczoną możliwość korzystania z najbardziej dostępnego dla nich paliwa, jakim jest drewno – mówi włodarz, dodając, że uważa to za głęboko niesprawiedliwe. Według niego proponowane przez władze województwa rozwiązania powinny obowiązywać tylko tam, gdzie w strategii województwa wyznaczono obszary OSI. Jako przykład wymienia choćby obszar słynnego już „Tygrysa Warmińsko – Mazurskiego”, który niemal zupełnie (z wyjątkiem gminy Dźwierzuty) pomija teren powiatu szczycieńskiego. – To tam będzie większa presja na rozbudowę systemów grzewczych, a tym samym większe zagrożenie dla ludzi i środowiska – zauważa Ambroziak. Z kolei w gminie Jedwabno, białej plamie na mapie OSI, takie zagrożenie jego zdaniem nie wystąpi. Wójt spodziewa się, że największe problemy ze smogiem pojawią się właśnie na obszarze „Tygrysa”, ponieważ jego lokalizację poprowadzono wzdłuż głównych dróg przebiegających przez województwo, co spowoduje dodatkowe zagrożenie zanieczyszczenia spalinami. Ambroziak dziwi się też, że w strategii województwa nie ujęto Południowych Mazur, w skład których wchodzą powiaty szczycieński, nidzicki, działdowski i piski. – Na przygotowanie do tego poszły pieniądze z ministerstwa rozwoju, a marszałek i tak nie uwzględnił nas w żadnym z obszarów inwestycji strategicznych – nie kryje goryczy. Według niego Jedwabno i Pasym, ze względu na bliskość ze stolicą regionu, kwalifikują się również do tego, by wejść w skład Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Olsztyna, co oznaczałoby możliwość pozyskiwania zewnętrznych środków pozakonkursowych na inwestycje. Niestety, także i w tym przypadku samorządy powiatu szczycieńskiego zostały pominięte.

(ew){/akeebasubs}