Rok 2025 to rok 500-lecia powstania Księstwa Pruskiego i przyjęcia przezeń wyznania ewangelickiego. W ten sposób powstało pierwsze państwo protestanckie na świecie. Rok 2025 to także 80. rocznica wydarzeń roku 1945, który to drastycznie zmienił życie Mazur. Obydwie rocznice i wydarzenia z nimi związane ukształtowały dzisiejsze Mazury.
ROGALIK O ZGRUBIAŁYM SZPICU
Rok 1525 i Reformacja stanowiły wtłoczenie nowych treści w ramy ustanowione w II pokoju toruńskim z 19 października 1466 r., kończącym wojnę trzynastoletnią Polski z Zakonem Krzyżackim. Doszło wówczas do podziału państwa zakonnego a jego resztka ostała się w dość dziwacznej postaci opisanej przez Pawła Jasienicę jako „rogalik”: Szczątek państwa krzyżackiego przetrwał więc w postaci dziwnej, podobnej na mapie do rogalika o bardzo zgrubiałym prawym szpicu. Dotykał Wisły, obejmując Kwidzyn, potem okalał od południa Warmię – tracił bowiem Olsztyn, lecz zachowywał Działdowo – a punkt ciężkości miał zdecydowanie na wschodzie, gdzie władał Królewcem i ujściem Niemna... Rzut oka na mapę tego „rogalika” pozwala stwierdzić, że Szczytno i jego okolice znalazły się w jego najwęższej części. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
DWIE CEZURY
Rok 1945 zburzył ową jedną z najtrwalszych granic w Europie i spowodował prawie całkowitą wymianę ludności na Mazurach, zmieniając jednocześnie oblicze wyznaniowe tej krainy i w znacznym stopniu upodabniając ją tym samym do sąsiedniej Warmii i Polski. Dawne granice zaczęły się zacierać. Jednak specyfika podwójnego pogranicza pozostała i wciąż przejawia się na terenach powiatu szczycieńskiego w wielu aspektach życia. Rok 1525 i 1945 są cezurami czasowymi i jednocześnie symbolami całkowitych zmian krainy zwanej Mazurami. Rok 1525 to zmiany co prawda bardziej ewolucyjne, powolne, ale tak samo jak i w 1945 roku wskutek działań Zakonu Krzyżackiego a potem Księstwa Pruskiego napłynęły tu masy ludności przede wszystkim pochodzenia polskiego. Jeden z dogmatów wyznania ewangelickiego, czyli modlitwa w języku ojczystym, zagwarantowała tutaj zachowanie języka polskiego aż do owego 1945 roku, mimo niemieckojęzycznej administracji i z czasem następującej germanizacji. Rok 1945 to zmiana z kolei drastyczna, rewolucyjna (choć także nieco rozłożona na lata) i niezwykle krwawa oraz okrutna. Tutaj też starych mieszkańców zastąpili nowi, pochodzący, podobnie jak wcześniej, z terenów Polski, ale dużo bardziej zróżnicowani kulturowo, narodowościowo, wyznaniowo i regionalnie: Mazowsze, Kurpie, Podlasie, Wileńszczyzna, Wołyń, Galicja, Podole.
KRAINA IMIGRANTÓW
Te dwa okresy, roku 1525 i roku 1945, łączy ogromny napływ nowych mieszkańców, którzy de facto w nowoczesnym pojęciu byli nikim innym jak imigrantami, gdyż osiedlali się na Mazurach przekraczając granice, prawdziwe lub choćby istniejące już tylko w powszechnej świadomości, ale wciąż żywe i mocne. Nazywano ich osadnikami, przesiedleńcami czy repatriantami lub jeszcze inaczej, przemieszczali się przymusowo lub dobrowolnie, ale wciąż byli to imigranci. O jednych i drugich mówiło się, że „idą lub jadą na Prusy”. Autochtoni w postaci Prusów i Mazurów też stali się imigrantami. Nie zmieniając bowiem miejsca swego pobytu znaleźli się de facto na emigracji w innym państwie. Mazurzy w powojennej Polsce czuli się podobnie jak Prusowie w państwie krzyżackim. Obco.
Dzisiejsze Mazury są więc krainą imigrantów, tak samo jak były nią po 1525 roku. Stwierdzenie te można odnieść też do całości tzw. Ziem Odzyskanych. Badacze z różnych dziedzin, a przede wszystkim socjologowie, niejednokrotnie dowiedli już, że de facto mamy do czynienia z „dwiema Polskami”. Źródłem tego podziału jest to, że jedna część naszego kraju jest zasiedziała „od wiek wieków”, podczas gdy druga część to właśnie kraina imigrantów. Wielu mieszkańców „zasiedziałej” Polski określa swoją część jako „prawdziwą Polskę”, podczas gdy ta „druga” Polska to dla nich „Niemce”, czyli dawne terytoria „poniemieckie” z napływową zróżnicowaną ludnością polską z domieszką autochtonów i Ukraińców z akcji „Wisła”. Jedną z krain tworzących tę część Polski są właśnie Mazury ze swoją specyfiką. Podobnie jak przed wiekami Mazury stały się więc ziemią, która przyjęła kolejnych imigrantów szukających nowej ojczyzny. Jednocześnie z Mazur wyjechała po 1945 roku zdecydowana większość ich dotychczasowych mieszkańców. Do Niemiec. Te wszystkie migracje i procesy zachodziły w środku Europy w XX wieku w jego bardziej cywilizowanej połowie! I nawet zasłonięta „Żelazna kurtyna” im nie przeszkodziła, tak jak też ostatecznie nie przeszkodziła dziedzictwu i procesom, które doprowadziły Mazury podobnie jak i całą Polskę z powrotem do Europy. Właśnie w ubiegłym roku minęło 20 lat od czasu, gdy w 2004 roku Polska z Mazurami w swych granicach wstąpiła do Unii Europejskiej, dając tym samym dowód przywiązania Mazur do tradycji i wartości podzielanych w całej zjednoczonej Europie.
Sławomir Ambroziak{/akeebasubs}
