„Mazurska gadka. Słownik mazurski z rozmówkami” to nowa publikacja przybliżająca język, którym posługiwali się Mazurzy. Znalazło się w niej ok. 4 tysięcy słówek oraz popularne zwroty i określenia używane na co dzień.

Mazurzy nie gęsi i swój język mają„Mazurska gadka. Słownik mazurski z rozmówkami” został wydany w ubiegłym roku przez Lokalną Organizację Turystyczną Powiatu Szczycieńskiego w liczbie tysiąca bezpłatnych egzemplarzy. Zawiera ok. 4 tysiące słówek przetłumaczonych na języki polski i niemiecki. Oprócz nich są tu też rozmówki opracowane na podstawie badań prowadzonych, co ciekawe, wśród Mazurów mieszkających na dalekiej Syberii, przez Pawła Szutowa, młodego Rosjanina studiującego w Polsce, zafascynowanego kulturą mazurską. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Poprzez tę publikację chcemy pokazać, że lud mazurski wcale nie zanika i jest wiele osób działających na rzecz zachowania jego kultury i języka – mówi pomysłodawca projektu Robert Arbatowski, prezes Stowarzyszenia Związek Mazurski. Zdradza, że idea publikacji zrodziła się na fali zainteresowania, które towarzyszyło wydaniu w 2019 r. „Słownika mowy mazurskiej”. - Tym razem chcieliśmy stworzyć coś nowego, rozbudowanego o rozmówki – tłumaczy. Autorzy publikacji, zbierając do niej materiały, sięgali m.in. do zakamarków swojej pamięci, by wydobyć z nich język, którym posługiwali się ich dziadkowie, rodowici Mazurzy. Służyły temu również kontakty z mieszkańcami, którzy wyjechali do Niemiec w latach 60. i 70. oraz założona na Facebooku grupa „Mazurska gadka”. Jej członkowie piszą o tym, jak mówiło się w ich domach.

Partnerami projektu sfinansowanego przez samorząd województwa byli: Stowarzyszenie Związek Mazurski, Stowarzyszenie „Wszystko dla Szczytna” oraz Powiat Szczycieński. Warto zwrócić uwagę na bogatą szatę graficzną, inspirowaną mazurskimi kaflami znajdującymi się w zbiorach szczycieńskiego muzeum.

(ew){/akeebasubs}