Po interwencji wójta gminy Rozogi, prezes „Ostrady” obiecuje, że opóźniona już przebudowa drogi Kilimany-Klon zostanie zakończona w tym miesiącu. Wójt podchodzi do tej deklaracji z ograniczonym zaufaniem.

Męczarnie drogowe
Na drodze Kilimany-Klon prace toczą się ślamazarnie. Niewykluczone, że wójt Kudrzycki rozwiąże z wykonawcą umowę

Z końcem października minął termin przebudowy 4-kilometrowego odcinka drogi Kilimany-Klon. Niestety, poza równaniem poboczy nic tu poważniejszego do tej pory się nie wydarzyło. Prace, jak już informowaliśmy kilka tygodni temu, przebiegają leniwie. Wtedy jednak na placu budowy widzieliśmy jedną koparkę i kilku robotników. W ubiegły czwartek nie było tam już żywej duszy.

Sytuacja ta niepokoi władze gminy.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W poniedziałek wójt Zbigniew Kudrzycki rozmawiał z prezesem „Ostrady”, wykonawcą inwestycji z Ostrołęki. - Otrzymałem od niego solenne zapewnienie, że do końca listopada roboty zostaną zakończone – mówi wójt.

Prezes tłumaczy opóźnienie obfitymi opadami deszczu, jakie miały miejsce w ostatnim czasie oraz zamknięciem mostu w Ostrołęce dla samochodów ciężarowych. Firma mająca swoją siedzibę po drugiej stronie Narwi musi korzystać teraz z niedogodnych objazdów.

Wójt te wyjaśnienia przyjmuje z ograniczonym zaufaniem. Do wykonawcy wysłał pismo, zapowiadając w nim, że jeśli w ciągu siedmiu dni roboty nie zostaną wznowione rozwiąże podpisaną z nim na początku roku umowę.

Koszt inwestycji wynosi 1,5 mln zł, z czego 60% stanowi dofinansowanie unijne. Wiadomo już, że kwota się zmniejszy, bo od 1 listopada gmina nalicza wykonawcy za każdy dzień opóźnienia kary.

(o){/akeebasubs}