W rozbudowywanej siedzibie OSP w Dźwierzutach, która pochłonie ponad 13,5 mln zł, spora część powierzchni związana będzie z organizowaniem imprez, a nie działalnością straży ochotniczej. - Dla mnie nie jest to remiza OSP, tylko sala bankietowa – uważa radny Krzysztof Sawicki. - Musimy myśleć perspektywicznie i być przygotowani na wszystkie sytuacje, nawet z wyprzedzeniem 5 czy 10-letnim – odpowiada Adam Maliński, prezes OSP w Dźwierzutach.
Rada Gminy Dźwierzuty przy jednym głosie przeciwnym zgodziła się na zaciągnięcie kredytu długoterminowego w wysokości 2,1 mln zł z przeznaczeniem na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów i pożyczek. Chodzi tu o trwającą od kilku lat przebudowę i rozbudowę budynku OSP w Dźwierzutach. Jedynym radnym, który głosował przeciw był Krzysztof Sawicki. Jego wątpliwości budzi towarzysząca inwestycji gigantomania i proporcje w powierzchni poszczególnych pomieszczeń.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Dla mnie nie jest to remiza OSP, tylko sala bankietowa – mówił radny. Mieszkańcy, jak przekonywał, oczekują od radnych, że w gminie będą budowane i remontowane drogi oraz chodniki, powstanie internet szerokopasmowy, a także udzielane wsparcie osobom starszym czy samotnie wychowującym dzieci. - Tymczasem, gdy są zgłaszane takie postulaty pada odpowiedź, że nie ma pieniędzy – mówił radny. Powoływał się przy tym na inne gminy, które także remizy budują, ale za mniejsze pieniądze, np. Jedwabno, gdzie niedawno oddano do użytku nową remizę w Szuci, której koszt wyniósł 3 mln zł. Natomiast inwestycja w Dźwierzutach pochłonie ponad 13,5 mln zł, przy dofinansowaniu 9,5 mln zł z Polskiego Ładu.
- Czy stać naszą g minę na taki wydatek? Czy to jest zasadne? - pytał wójta Tymińskiego Sawicki. Ten odpowiadał, że nie miał na to żadnego wpływu, bo decyzję o budowie podjęły poprzednie władze gminy. - Nie można przerywać rozpoczętej już inwestycji. Musimy ją dokończyć – tłumaczył wójt. W sukurs przyszedł mu prezes OSP w Dźwierzutach Adam Maliński. - Jeżeli mamy mieć w remizie dodatkowe pomieszczenia, to tylko będzie na plus – mówił szef ochotników przyznając, że współuczestniczył w pisaniu projektu rozbudowy remizy. - Nowoczesny budynek z pełną kuchnią przyda się i będziemy przygotowani na niespodziewane wydarzenia. Musimy myśleć perspektywicznie i być przygotowani na wszystkie sytuacje, nawet z wyprzedzeniem 5 czy 10 - letnim. Trzeba iść do przodu, a nie stać w miejscu i patrzeć jak inni nas wyprzedzają – przekonywał.
(o){/akeebasubs}
