W okresie wakacyjnym w grocie Matki Boskiej Różańcowej w Linowie odprawia się msze święte. W minioną niedzielę obchodzono tu 15. rocznicę poświęcenia tego miejsca.

Miejsce inne niż wszystkie

Co tworzy inność groty nad Jeziorem Sasek Wielki? Niewątpliwie kameralna atmosfera, bliższy kontakt z kapłanem sprawującym mszę i możliwość obcowania z przyrodą – ściany uformowane są z drzew i wysokich krzewów, tuż obok znajduje się bociania platformą, a w pobliżu ołtarza widać budkę dla ptaków.

Początki groty to rok 1997, gdy właściciele jednej z działek przekazali część swojej ziemi. W następne lato, 2 sierpnia 1998, odprawiono tu pierwszą mszę. Poświęcenia groty dokonał ówczesny dźwierzucki proboszcz ks. Henryk Ostrowski.

Większość osób kojarzy sobie ten zakątek w Linowie z osobą nieżyjącego już ks. Roberta Dziewiatowskiego, który w okresie letnim wypoczywał w okolicy. Po namowach m.in. spędzających tu wakacje studentów postanowił stworzyć nad Saskiem Wielkim miejsce modlitwy. Dzięki temu turyści nie muszą jeździć na niedzielną mszę do Szczytna czy Dźwierzut.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Podczas jubileuszowego nabożeństwa nie mogło zabraknąć wspomnień poświęconych głównemu budowniczemu groty, zmarłemu w roku 2002 roku kapłanowi. – Grota jest szczególnym miejscem, którego on pragnął. Wypełnia się marzenie jego życia. Myślę, że z góry, z Nieba, od Pana Boga patronuje temu miejscu, modli się za wszystkich, którzy tutaj przychodzą - mówił na początku liturgii ks. Mirosław Rudoman, proboszcz szczycieńskiej parafii Chrystusa Króla. Podziękowań za sprawowanie opieki nad miejscem modlitwy doczekali się również Krystyna i Tadeusz Chorążewiczowie. To przede wszystkim dzięki nim grota pięknieje. Niedawno nad ołtarzem i częścią miejsca dla wiernych pojawiło się zadaszenie chroniące podczas mszy i przed upałami (to częściej), i przed deszczem. Na uczestników nabożeństw – głównie wypoczywających nad Saskiem Wielkim turystów – czekają estetyczne ławki tworzące kilkadziesiąt miejsc siedzących. Ci, którzy oglądali przygotowaną na 15-lecie groty wystawę fotograficzną, dostrzegli z pewnością, jak miejsce się zmieniło.

Grota Matki Boskiej Różańcowej to nie tylko miejsce odprawiania niedzielnych wakacyjnych mszy. Pod chmurką udzielane były tu chrzty. Od 2000 roku w święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny do groty wędrują pielgrzymi ze Szczytna. Pod koniec grudnia, w kolejne rocznice śmierci ks. Roberta Dziewiatowskiego, przybywają tu członkowie Amatorskiego Klubu Biegacza i Grupy Rowerowej Kręcioły, by pomodlić się w intencji kapłana. Grota doczekała się również swojej kroniki, którą od lat prowadzi Dorota Sobieraj.

(gp)

{/akeebasubs}