Mieszkańcy gminy Jedwabno zbierają podpisy pod petycją do wojewody warmińsko – mazurskiego. Domagają się od niego zawieszenia decyzji dotyczącej zwrotu blisko 4 mln zł dotacji wydatkowanych niezgodnie z przeznaczeniem przez stowarzyszenie Helper do chwili prawomocnego zakończenia wszystkich postępowań sądowych w tych sprawach.
WIDMO ZAPAŚCI
Jak pisaliśmy przed dwoma tygodniami, wojewoda warmińsko – mazurski wydał decyzję dotyczącą zwrotu przez gminę Jedwabno blisko 4 mln zł dotacji wydatkowanych niezgodnie z przeznaczeniem przez stowarzyszenie Helper, które w latach 2012 – 2017 prowadziło Środowiskowy Dom Samopomocy. Środki na jego funkcjonowanie pochodziły z budżetu państwa. Za pośrednictwem Urzędu Wojewódzkiego trafiały do gminy, a ta przekazywała je stowarzyszeniu Helper kierowanym najpierw przez Katarzynę K., a potem jej męża Tomasza, byłego posła Prawa i Sprawiedliwości, znanego jako Agent Tomek.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Decyzja wojewody dotyczy tylko 2013 r. i w najbliższej przyszłości można się spodziewać kolejnych. Wójt Sławomir Ambroziak ostrzega, że zwrot tak dużych środków oznaczałby dla gminy zapaść finansową, która pociągnie za sobą wstrzymanie wszelkich inwestycji, a nawet wypłat wynagrodzeń pracownikom podległych samorządowi jednostek.
CZUJEMY SIĘ OSZUKANI
Wobec widma czekających ich zagrożeń nie pozostają obojętni mieszkańcy. W ramach podjętej przez nich społecznej inicjatywy postanowili wystąpić do wojewody z petycją. Domagają się w niej zawieszenia wszelkich decyzji administracyjnych nakazujących gminie zwrot wielomilionowych dotacji do czasu prawomocnego zakończenia wszystkich postępowań sądowych w tych sprawach i uzyskania w ich wyniku zwrotu środków z majątków sprawców. W razie nieodzyskania pieniędzy, wnoszą o umorzenie kwot dotacji w całości lub w stosownej nieodzyskanej części wraz z całością należnych odsetek. - Czujemy się w całej tej sprawie oszukani i poszkodowani – mówi Elżbieta Pałasz, sołtys Jedwabna. - Nie my mieliśmy wpływ na działalność podmiotu zewnętrznego, jakim było stowarzyszenie prowadzące dom samopomocy, a nasza gmina była tylko przekaźnikiem środków – dodaje.
W petycji mieszkańcy akcentują, że to władze państwowe są zobowiązane chronić ich interes, tym bardziej, że głównym odpowiedzialnym za wydatkowanie pieniędzy z budżetu państwa był właśnie wojewoda. Gdyby to tylko Gmina Jedwabno tak źle tego pilnowała, to nie doszłoby do tego procederu w Olsztynie, Reszlu i Purdzie – wszędzie tam, gdzie Helper miał swoje środowiskowe domy - czytamy w petycji. Zdaniem jej autorów, Urząd Wojewódzki odpowiada za zaistniałą sytuację w dużo większej skali niż gmina.
Choć inicjatywa napisania petycji wyszła od mieszkańców Jedwabna, to podpisują się pod nią osoby z terenu całej gminy. Do chwili zamknięcia tego numeru gazety zebrano ok. 250 podpisów. - Za tę oddolną inicjatywę chciałbym bardzo podziękować mieszkańcom. To świadczy o ich obywatelskiej postawie – mówi wójt Sławomir Ambroziak.
(ew){/akeebasubs}
