Nawet po kilkaset tysięcy złotych otrzymują w ramach płatności bezpośrednich najwięksi rolnicy w powiecie szczycieńskim. Rekordziście gospodarującemu na obszarze przekraczającym tysiąc hektarów agencja wypłaca co roku milion złotych.

Milion dla rekordzisty

CZAS NA SKŁADANIE WNIOSKÓW

Od 15 marca do 15 maja Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyjmować będzie wnioski o przyznanie płatności bezpośrednich. Biuro w Szczytnie spodziewa się, że wpłynie ich ponad 3 tys. W ciągu dwóch pierwszych dni zarejestrowano tylko 50. „Urwanie głowy” czeka za to pracowników agencji pod koniec pierwszej połowy maja, kiedy składanych będzie dziennie, jak pokazują doświadczenia z ubiegłych lat, po 250-350 wniosków. W tym okresie agencja przejdzie na dwuzmianowy system pracy.

PONAD TYSIĄC ZŁOTYCH ZA HEKTAR

Podstawowa płatność wynosi dziś 700 zł od 1 ha ziemi. Do tego dochodzą dopłaty uzupełniające, np. za uprawę zboża - ok. 250 zł, czy hodowlę zwierząt – ok. 300 zł. Oprócz tego każdy rolnik mający ziemię w powiecie szczycieńskim otrzymuje dopłaty z tytułu gospodarowania na obszarze o trudnych warunkach. Wynosi ona 264 zł od 1 ha (gminy: Szczytno, Świętajno, Wielbark i Rozogi) lub 179 zł (dla pozostałych).

Co roku oddział agencji w Szczytnie wypłaca rolnikom ok. 60 mln zł. Rekordzista posiadający ponad 1 tys. ha otrzymuje ok. 1 mln zł. Wielusettysięczne kwoty wpływają na konto 6 gospodarzy mających ponad 300 ha. Ponad 100 tys. zł otrzymuje też 22 rolników posiadających gospodarstwa od 100 do 300 ha.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

SZCZEGÓŁOWSZE KONTROLE

Co roku wraz ze wzrostem kursu euro wzrastają kwoty dopłat. Równocześnie jednak poszerzany jest zakres kontroli obejmujących gospodarstwa. W ich trakcie gospodarz musi wykazać, że sposób gospodarowania jest zgodny ze złożoną przez niego deklaracją.

Kontrole przeprowadza agencja i Powiatowy Inspektor Weterynarii. Inspektor sprawdza m.in. czy zwierzęta są zakolczykowane oraz czy odnotowywane są w terminie transakcje ich sprzedaży lub kupna. W przypadku stwierdzenia uchybień rolnikowi grożą sankcje finansowe.

Z roku na rok zwiększa się zakres kontroli prowadzonych też przez agencję. Na samym początku jej pracownicy sprawdzali wielkość powierzchni zgłoszonej do płatności. Potem rodzaj zgłoszonych upraw. W kolejnych latach zaczęli zwracać uwagę na to, czy są one utrzymywane w dobrej kulturze i czy spełniane są wymogi w obszarze środowiska i zdrowia publicznego. Od 2013 r. będzie natomiast sprawdzany tzw. dobrostan zwierząt, warunki przetrzymywania bydła, jakość chowu i hodowli. - Oczekiwania w stosunku do rolników są coraz większe – mówi kierownik biura ARiMR w Szczytnie Leszek Mielczarek. Dodaje od razu, że zdecydowana ich większość z wyprzedzeniem dostosowuje swoje gospodarstwa do zaostrzających się przepisów.

(o)

{/akeebasubs}