Przez rok Prokuratura Rejonowa Olsztyn – Południe badała, czy w Wyższej Szkole Policji stosuje się mobbing. Ostatecznie postępowanie zostało umorzone, ale w uzasadnieniu śledczy wskazują, że na uczelni dochodziło do szeregu zachowań, które mogły być odbierane przez część pracowników jako złośliwe naruszanie ich praw.
limg("07_FOTO B.JPG", "Śledczy stwierdzili, że w WSPol występowało szereg pojedynczych zachowań, które mogły być odbierane
przez część pracowników jako złośliwe naruszanie ich praw");
ROCZNE ŚLEDZTWO
Śledztwo prowadzone od listopada ubiegłego roku przez Prokuraturę Rejonową Olsztyn – Południe obejmowało dwa wątki. Pierwszy z nich dotyczył przekroczenia uprawnień służbowych przez dyrektora Instytutu Badań nad Przestępczością Kryminalną i Terroryzmem Wydziału Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz kierowników Zakładów Studiów nad Przestępczością Zorganizowaną i Terroryzmem. Miało ono polegać na złośliwym i uporczywym naruszaniu praw pracowników w kontekście mobbingu. Drugi wątek śledztwa dotyczył przekroczenia uprawnień przez komendanta – rektora WSPol i dziekana Wydziału Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz dyrektora Instytutu Badań nad Przestępczością Kryminalną i Terroryzmem w stosunku do jednego ze studentów.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Chodziło o odmowę przyjęcia na studia podyplomowe oraz blokowanie inicjatyw studenckich z uwagi na przynależność do naukowego koła śledczego. Sprawa wiązała się m.in. z organizacją spotkania z jasnowidzem Krzysztofem Jackowskim, na które komendant-rektor nie wydał zgody, uznając, że uczelnia nie będzie firmowała działań niepopartych szerszymi badaniami naukowymi.
KONFLIKTY I ZŁOŚLIWOŚCI
Postępowanie w obu punktach zostało umorzone. - W przypadku pierwszego wątku prokuratura podjęła taką decyzję wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego – informuje prokurator rejonowy Arkadiusz Szwedowski z Prokuratury Rejonowej Olsztyn – Południe. – W drugim przypadku postępowanie zostało umorzone wobec ustalenia, że czynu zabronionego nie popełniono – dodaje. Jak mówi, z zeznań przesłuchanych w toku czynności prokuratorskich licznych świadków, wyłaniają się rozbieżności w ocenie działań kierownictwa szkoły. – Występowało szereg pojedynczych zachowań, które mogły być odbierane przez część pracowników jako złośliwe naruszanie ich praw – mówi Arkadiusz Szwedowski. Postępowanie potwierdziło, że w szkole dochodziło do konfliktów na linii przełożony – pracownik, ale też pomiędzy samymi pracownikami. Niektórzy z nich uznali, że reakcja na nie przełożonych była niewłaściwa. – Nasze postępowanie nie przesądza o innych – zastrzega prokurator. Dodaje, że decyzja o umorzeniu nie jest prawomocna i zainteresowane strony mogą złożyć zażalenie.
(ew)
{/akeebasubs}
