Prezes firmy Artimex S.A. Piotr Arent spotkał się z radnymi i mieszkańcami gminy Wielbark, aby przedstawić im plany inwestycyjne związane z budową zakładu produkcji zielonego wodoru oraz koniecznych do jego wytwarzania wiatraków. Nie udało mu się jednak przekonać tych ostatnich do swoich zamierzeń. Perspektywa wielomilionowych wpływów do budżetu gminy także nie jest dla nich kusząca. - Bo my nic z tego nie mamy – twierdzą mieszkańcy.

Mówią
- Chcemy żyć tak, jak dotychczas – mówili przybyli na komisję mieszkańcy

PRACUJĄ DLA DUŻYCH KONCERNÓW

Temat planowanych na terenie gminy Wielbark inwestycji związanych z przede wszystkim z budową zakładu produkcji zielonego wodoru był tematem komisji Rady Miejskiej, która obradowała w miniony czwartek. Udział w niej wziął prezes spółki Artimex Piotr Arent oraz dyrektor operacyjny Cezary Koziorowski. W obradach uczestniczyła również kilkudziesięcioosobowa delegacja mieszkańców, których zamiary inwestora mocno niepokoją. Punktem zapalnym jest budowa w okolicach Stach, Nowojowca i Borków Wielbarskich turbin wiatrowych.

Piotr Arent przypominał, że zrealizował już w gminie Wielbark kilka projektów, takich jak budowa elewatorów zbożowych w Stachach oraz 70-megawatowej farmy fotowoltaicznej. - Zajmujemy się dewelopmentem, czyli rozwojem projektów. My je wykonujemy, a potem szukamy dla nich nabywców, którymi są duże koncerny energetyczne, takie jak Orlen czy Energa – tłumaczył.

Na podobnej zasadzie ma być realizowany także najnowszy projekt dotyczący budowy fabryki zielonego wodoru.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.