Poezja śpiewana, piosenka literacka, muzyka folkowa i szantowa rozbrzmiewały w miniony weekend na plaży Jeziora Leleskiego w Elganowie.

Muzyczne Elganowo
Artyści wystąpili na scenie ustawionej na linii brzegowej Jeziora Leleskiego

Dwa niezwykłe wieczory wypełnione refleksyjną muzyką przygotował swoim gościom wypoczywającym na polu biwakowym w Elganowie jego gospodarz Roman Starczak. W piątek i sobotę, w pięknym otoczeniu przyrody, na scenie ustawionej na linii brzegowej Jeziora Leleskiego wystąpili artyści wykonujący poezję śpiewaną, piosenkę literacką, muzykę folkową i szantową. Dwudniowy festiwal pod nazwą „Muzyczne Elganowo” miał tu już swoją trzecią edycję.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W tym roku mogli w niej uczestniczyć także widzowie z zewnątrz, którzy wykupili bilety. - Na moim polu biwakowym odpoczywają różni ludzie, w tym także artyści. Oni mi właśnie podpowiedzieli, że pobyt tutaj można by turystom umilić muzyką – mówi pan Roman. Postawił tylko jeden warunek - muzyka ma być spokojna, w typie ballady, poezji śpiewanej, folku czy szantów. I właśnie z takim repertuarem artyści tu przyjeżdżają.

W tym gronie od początku są pochodzący ze Szczytna Roman Roczeń i Dorota Kuziela. - Co roku przyjeżdżam do Elganowa z wielką przyjemnością, bo jest tu bardzo specyficzny, wspaniały klimat, który tworzą ludzie na czele z gospodarzami pola biwakowego panem Romanem i jego synem. Mam nadzieję, że za rok znowu otrzymam od nich zaproszenie i tu zagoszczę – mówi Dorota Kuziela, wokalistka, gitarzystka, skrzypaczka, kompozytorka i autorka tekstów piosenek z nurtu poezji śpiewanej.

Roman Starczak (na zdjęciu z wnuczkami): - Dla mnie pobyt tutaj jest lepszy niż w sanatorium

Roman Starczak pole biwakowe w Elganowie prowadzi już od 33 lat. Najpierw wspomagała go żona Brygida, a po jej śmierci wspólnie gospodarzy z nim syn Roman. - Dla mnie pobyt tutaj jest lepszy niż w sanatorium. To samo zdrowie. Mam pasjonujące zajęcie i kontakt z ciekawymi ludźmi. W moim przypadku to wymarzona sytuacja, bo jestem gadułą – zwierza się gospodarz i już zapowiada, że przyszłoroczny festiwal będzie rozbudowany i jeszcze bardziej atrakcyjny.

(o){/akeebasubs}