Samorząd dźwierzucki jest kolejnym, po powiatowym, miejskim i gminnym w Szczytnie oraz wielbarskim, który zdecydował się dofinansować zakup samochodu dla policji. Nie dla wszystkich ta decyzja jest zrozumiała.

Na światło kasy nie ma, na policję jest

WĄTPLIWOŚCI RADNEGO

Uchwała o przekazaniu 15 tysięcy złotych na dofinansowanie zakupu samochodu służbowego dla Komendy Powiatowej Policji zapadła podczas poniedziałkowej sesji Rady Gminy. Nie wszyscy byli co do tego przekonani. Wiceprzewodniczący rady Kazimierz Soliwoda przekonywał, że zakup auta dla policji wcale nie przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa w gminie. Nie dojedzie ono bowiem do wszystkich posesji, do których może dotrzeć tylko auto terenowe, a poza tym, co sugerował radny, będzie obsługiwał cały powiat, a nie tylko Dźwierzuty. Soliwoda podpowiadał wójtowi, że bardziej do poprawy bezpieczeństwa w gminie przysłużyłby się zakup za te same pieniądze systemu powiadamiania radiowego dla trzech jednostek OSP. - Inwestycja przyspieszyłaby działania ratownicze o 10 minut - podkreślał radny.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

TO NIE ŻADEN RARYTAS

Obecny na sesji przedstawiciel policji zapewniał, że samochód będzie wykorzystywany w gminie Dźwierzuty. - Przełoży się to na zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców i usprawnienie pracy policji - deklarował funkcjonariusz. - Umożliwi też zwiększenie służb patrolowych na terenie gminy - dodawał.

Propozycji przekazania gminnych pieniędzy policji bronił wójt Czesław Wierzuk. - Dofinansowanie samochodu w wysokości 15 tys. zł to nie jest żaden rarytas. Wspomagamy policję w celu poprawy bezpieczeństwa. I tak trzeba to rozumieć - tłumaczył wójt. Zdradził przy okazji, że nowe kierownictwo policji, szóste czy siódme za jego rządów, wywarło na nim dobre wrażenie. - Jest z ich strony większa otwartość na społeczeństwo - przekonywał.

A W GMINIE WCIĄŻ CIEMNO

Zaangażowanie Wierzuka w przekazanie gminnych środków dla jednostki finansowanej z budżetu państwa może dziwić. Zaraz po wygraniu wyborów w 2010 roku wójt podjął decyzję o wyłączaniu oświetlenia ulicznego przy drogach gminnych w godzinach nocnych. Tłumaczył to koniecznością szukania oszczędności. Sytuacja ta bulwersuje mieszkańców. - Coraz więcej jest kradzieży i rozbojów, którym sprzyja całkowita ciemność. Pod tym względem jest u nas masakra -  żalił się niedawno „Kurkowi” sołtys Orżyn Dariusz Lepczak. W grudniu złodzieje dokonali kradzieży paliwa z tirów należących do jego firmy, a trzy tygodnie temu ogołocili z całej instalacji elektrycznej będącą w budowie salę gimnastyczną w Orżynach. Straty miały przekroczyć 30 tys. złotych.  - Ludzie boją się z domu wyjść, bo mogą oberwać, a wójt zamiast im pomóc, to szuka oszczędności - dziwił się Lepczak.

Słowa te być może przekonały wójta. - W ostatnim okresie lampy świecą trochę dłużej – usłyszeliśmy od sołtysa w poniedziałek.

(o)

{/akeebasubs}