Dwa największe samorządy w powiecie szczycieńskim nie udzieliły nawet symbolicznego wsparcia którejkolwiek z gmin dotkniętych nawałnicą. Pozostałe gminy przekazały od 5 do 15 tys. zł.

Najbogatsi nie dali ani złotówki
Do dramatycznych zdarzeń doszło z 11 na 12 sierpnia br. Najbardziej ucierpiały gminy z województwa kujawsko-pomorskiego

Na skutek nawałnicy, która przeszła nad województwem kujawsko-pomorskim z 11 na 12 sierpnia, kilkadziesiąt gmin doznało poważnych zniszczeń. Wkrótce potem do poszkodowanych zaczęła płynąć pomoc także od solidaryzujących się z nimi samorządów, w tym z województwa warmińsko-mazurskiego. Była to odpowiedź na apel marszałka województwa Gustawa Marka Brzezina. Kierowany przez niego samorząd przekazał jednej z dotkniętych kataklizmem gmin 250 tys. zł. W powiecie szczycieńskim jako pierwszy zareagował samorząd Rozóg, ofiarowując gminie Czersk 10 tys. zł na odbudowę zniszczonej infrastruktury. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Decyzja, na wniosek wójta Zbigniewa Kudrzyckiego, zapadła 1 września podczas sesji Rady Gminy. Tego samego dnia obradowała Rada Miejska w Szczytnie, ale ten temat nie został wprowadzony do porządku.  - Dopiero wpłynęło do nas pismo od marszałka. Nie mieliśmy jeszcze czasu, żeby do niego się odnieść –  tłumaczył nam sekretarz miasta Lucjan Wołos. Jak się okazuje ta kwestia do dziś nie była poruszana na posiedzeniach komisji Rady Miejskiej, a także Rady Powiatu. - Nie było u nas takiej propozycji – tłumaczy starosta Jarosław Matłach. - Teraz są komisje, może ktoś podejmie taką inicjatywę – słyszymy z kolei od burmistrz Danuty Górskiej.Na symboliczne wsparcie finansowe poszkodowanym zdecydowały się natomiast wszystkie inne samorządy powiatu szczycieńskiego. Najwięcej - 15 tys. zł przekazała gmina Szczytno. – Jesteśmy bogatą gminą i mamy duży budżet – tłumaczył podczas sesji Rady Gminy wójt Sławomir Wojciechowski. Propozycje udzielenia pomocy, zgłoszone przez niego i innych włodarzy, nigdzie nie wzbudziły zastrzeżeń. Tylko w gminie Dźwierzuty radny Sawicki bezskutecznie apelował o zwiększenie wnioskowanej przez wójt Mariannę Szydlik kwoty, z 5 tys. zł do 10 tys. zł.

(o)

Marianna Szydlik, wójt gminy Dźwierzuty:
 - Włączyliśmy się do akcji pomocy, bo nie wiadomo, czy coś podobnego nas nie spotka.

 

Grzegorz Zapadka, wójt gminy Wielbark:
- To prawda, że zarządzanie kryzysowe jest domeną państwa. Na pomoc dotkniętym kataklizmem ma ono pokaźne środki zapisane w rezerwie celowej. Jednak takie symboliczne gesty ze strony samorządów też są ważne, bo pokazują solidarność między nami.
{/akeebasubs}