Ulica Dąbrowskiego w Szczytnie od lat pozostaje w opłakanym stanie. - Przy pięknej pogodzie, jesteśmy obsypywani pyłem, a przy deszczowej ochlapani błotem – żali się mieszkająca w jej okolicy radna Maryla Wierzbicka. Na poprawę stanu nawierzchni użytkownikom drogi przyjdzie jeszcze poczekać. Miasto zamierza złożyć wniosek na jej modernizację w ramach schetynówek w 2017 roku.

Najgorsza droga w centrumGruntowa nawierzchnia ulicy Dąbrowskiego jest zmorą pokonujących ją każdego dnia mieszkańców, i to zarówno tych zmotoryzowanych, jak i pieszych. - Przy pięknej pogodzie jesteśmy obsypywani pyłem, a przy deszczowej ochlapani błotem – żali się radna Maryla Wierzbicka, która z racji miejsca zamieszkania często przemieszcza się feralnym odcinkiem.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Domaga się od władz miasta podjęcia zdecydowanych działań zmierzających do modernizacji ulicy. - To obecnie najgorsza droga w mieście i wydaje się, że powinna być priorytetową, a widzę, że nam ona umyka – alarmuje radna. Burmistrz Danuta Górska potwierdza, że ul. Dąbrowskiego wymaga remontu. Przyznaje też, że to najgorszy odcinek w centrum Szczytna. Obecnie miasto jest na etapie przygotowywania dokumentacji na jego przebudowę. Ma być ona gotowa w grudniu. Na rozpoczęcie prac przyjdzie jednak jeszcze poczekać, bo na pewno nie nastąpi ono w przyszłym roku. Władze miasta chcą złożyć wniosek o dofinansowanie zadania w ramach schetynówek. - Na 2016 r. nie jesteśmy go w stanie sformułować – mówi burmistrz. Przypomina, że kiedy rozpoczęto prace nad dokumentacją, zmieniły się przepisy dotyczące schetynówek i nie było wówczas wiadomo, czy takie drogi jak ul. Dąbrowskiego zostaną objęte dofinansowaniem. - Teraz wiemy, że są na to duże szanse – uważa Górska. Dlatego zadanie zostanie wpisane do budżetu na rok 2017. - Czy mogę panią trzymać za słowo i przekazać mieszkańcom, że wtedy ta droga ruszy? - naciskała podczas jednej z komisji na burmistrz Wierzbicka. - Ja mogę tylko powiedzieć o swojej wizji i krokach, które podejmiemy – odpowiadała Górska. Deklaruje jednak, że jeśli nawet inwestycja nie uzyska dofinansowania w ramach rządowego programu, wówczas miasto rozpocznie ją z własnych środków.

(ew){/akeebasubs}