Rozmowa z Krzysztofem Sawickim, sołtysem Jeleniowa, nowym-starym radnym
- Po blisko sześcioletniej przerwie wraca Pan do Rady Gminy, w której zasiadał Pan przez cztery kadencje. Kandydował Pan z komitetu nowego wójta. Co nie podobało się panu w rządach Marianny Szydlik?
- Wiele rzeczy. Chociażby zakres prowadzonych inwestycji. W moim okręgu obejmującym Jeleniowo nie było żadnych inwestycji. Stan drogi z Rańska, podobnie jak drogi w centrum Jeleniowa, od lat woła o pomstę do nieba. Nie możemy się też doczekać obiecanego już dawno chodnika. Jesteśmy zapomnianym przez władzę sołectwem, tak jak większość w naszej gminie. To skłoniło mnie, żeby wystartować w wyborach.
- Niewielkie zadania można było realizować w ramach funduszu sołeckiego, który od kilku lat jest w waszej gminie zawieszony.
- To także mi się nie podoba. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Zupełnie inne wrażenie o działaniach władz można było odnieść po lekturze wydawanego przez gminę bezpłatnego biuletynu pod nazwą „Informator Urzędu Gminy”. W ostatnim numerze, podobnie jak w poprzednich, jest dużo o działaniach pani wójt. Można ją dostrzec na ponad 20 zdjęciach. Teraz pewnie główną postacią w biuletynie będzie nowy wójt?
- Nie wyobrażam sobie, żeby nowa władza kontynuowała taką propagandę. Najlepszą promocją dla nowego wójta i nas radnych będą inwestycje.
- Co jeszcze będziecie chcieli zmienić w pierwszej kolejności?
- Świetlice wiejskie muszą wrócić do sołectw, a precyzując chodzi o to, żeby zarządzali nimi sołtysi, a nie odgórnie gmina. Każdy kto chce wynająć świetlicę musi to zgłosić wcześniej do gminy i zapłacić na jej konto 150 zł. Pomijanie w tym wszystkim sołtysa uwłacza pełnionej przez niego funkcji.
- Spośród wszystkich członków nowej Rady Gminy Pan ma największe doświadczenie. To Pana pewnie wybiorą na przewodniczącego tego gremium?
- Poczekajmy do sesji i się przekonamy.
Rozmawiał
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
