Po upływie ponad miesiąca udało się wreszcie uruchomić zegary na wieży ratuszowej. Uległy one awarii po tym, jak pod koniec czerwca uderzył w nią piorun. Nadal jednak nie działają dzwony, bo na mechanizm odpowiedzialny za ich synchronizację z zegarami trzeba poczekać.

Naprawili zegar, ale nie dzwony
Dzięki zastosowaniu prowizorycznego rozwiązania, zegary wreszcie zaczęły chodzić

Pod koniec czerwca w wieżę szczycieńskiego ratusza uderzył piorun. Wyładowanie atmosferyczne uszkodziło mechanizm odpowiedzialny za funkcjonowanie czterech ratuszowych zegarów oraz dzwonów. Na naprawę trzeba było długo czekać. Nie udało się jej przeprowadzić przed Dniami i Nocami Szczytna, najważniejszą letnią imprezą w mieście.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - To dlatego, że specjalizujący się w tej dziedzinie fachowiec z Olsztyna jest jedynym na całą północną Polskę i ma pełne ręce roboty. Ustawiają się do niego długie kolejki – tłumaczy sekretarz miasta Lucjan Wołos. Zegary zaczęły pokazywać czas dopiero na początku tego tygodnia. Przed naprawą trzeba było na dwa dni zamknąć wieżę dla zwiedzających z powodu prac związanych m.in. z malowaniem zegarowych tarcz. To, że uruchomiono zegary nie oznacza, że wszystko już zostało naprawione. Wciąż nie działają ratuszowe dzwony. Powodem jest to, że wskutek uderzenia pioruna spaliła się centralka odpowiedzialna za ich synchronizację z zegarami. - Zdobycie nowej trwa kilka tygodni, dlatego specjalista od zegarów zastosował tymczasowe rozwiązanie – informuje sekretarz. Kiedy znów usłyszymy dzwony, tego nie wiadomo.

(ew){/akeebasubs}