Na początku grudnia w powiecie szczycieńskim ustanowione zostały trzy nowe rezerwaty przyrody. Dwa z nich znajdują się na terenie gminy Jedwabno, jeden – w gminie Świętajno. Ich celem jest przede wszystkim ochrona zagrożonych z powodu zmian klimatycznych torfowisk oraz występującej na nich roślinności. - Pod kątem przyrodniczym to prawdziwe perełki – mówi Mariusz Karpiński, nadleśniczy Nadleśnictwa Szczytno, na którego obszarze znajduje się największy z trzech nowych rezerwatów, „Uroczysko Korea”.
STO REZERWATÓW NA STULECIE
Na stulecie swojego istnienia Lasy Państwowe ogłosiły inicjatywę utworzenia lub powiększenia stu rezerwatów przyrody na terenie całego kraju. W województwie warmińsko – mazurskim Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku oraz Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Olsztynie zaproponowały wyznaczenie dziewięciu rezerwatów, które uzyskały akceptację zespołów roboczych ds. wyznaczenia rezerwatów przyrody. Od tego momentu RDLP w Olsztynie rozpoczęła szczegółową weryfikację granic proponowanych rezerwatów i celów ich utworzenia. Odbyły się konsultacje społeczne, a projekty zarządzeń zostały uzgodnione z wojewodą. Na początku grudnia Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie podpisał zarządzenia ustanawiające dziewięć nowych rezerwatów przyrody. Na terenach leśnych zarządzanych przez RDLP w Białymstoku ustanowiono ich trzy, a na obszarach będących w gestii RDLP w Olsztynie – sześć. Wśród tych ostatnich aż trzy leżą na terenie powiatu szczycieńskiego. Są to: leśny rezerwat „Las Krawno” o pow. 35,48 ha w gminie Świętajno, położony na obszarze Nadleśnictwa Strzałowo oraz dwa rezerwaty w gminie Jedwabno – torfowiskowy rezerwat „Łajskie Bagno” o pow. 37,74 ha w Nadleśnictwie Jedwabno oraz torfowiskowy rezerwat „Uroczysko Korea” o pow. 50,64 ha w Nadleśnictwie Szczytno.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
KOREA NA MAZURACH
Ten ostatni jest największym powierzchniowo spośród wszystkich trzech w powiecie szczycieńskim. Powołano go w celu ochrony torfowisk alkaicznych. Co kryje się za tym terminem? Nadleśniczy Nadleśnictwa Szczytno Mariusz Karpiński tłumaczy, że torfowiska alkaiczne charakteryzują się tym, że przepływa przez nie woda. Tym właśnie różnią się od torfowisk niskich, zasilanych przez wody podziemne i wysokich, które nawadniane są opadami atmosferycznymi. - W przypadku dwóch ostatnich, z powodu dużego zakwaszenia, warunki dla organizmów żywych są minimalne. Tam życia praktycznie nie ma. Natomiast torfowiska alkaiczne, w związku z tym, że przepływa przez nie woda, są bogate w jony wapnia – wyjaśnia nadleśniczy. To powoduje, że występuje tam bogactwo roślinności, w tym wiele gatunków chronionych. Na „Uroczysku Korea” spotkać można m.in. bobrka trójlistkowego, kuszczyka błotnego czy turzycę bagienną. Ze względu na to, że jest to teren niedostępny, gniazdują tu chronione ptaki, w tym orzeł bielik. Nowo ustanowiony rezerwat znajduje się w pobliżu Leśnictwa Witówko, nad jeziorem Sasek Mały. - Dawniej obecne torfowisko było najprawdopodobniej jego odnogą – mówi Mariusz Karpiński.
Skąd wzięła się jego nieco egzotyczna nazwa? - Ma ona swój początek jeszcze w latach 50. minionego wieku, kiedy to krótko po wojnie te tereny były stopniowo zasiedlane. Ponieważ okolice dzisiejszego rezerwatu były dzikie i nie do przebycia, nazywano je Koreą – odpowiada nadleśniczy.
POD OPIEKĄ LEŚNIKÓW
Torfowiska są w Polsce szczególnie chronione, ponieważ jest ich coraz mniej. To skutek m.in. prowadzonych w okresie PRL-u intensywnych melioracji. Te cenne przyrodniczo tereny są bardzo wrażliwe na działalność człowieka, dlatego wymagają troski ze strony leśników. Jak wspomina nadleśniczy Karpiński, również środkiem „Uroczyska Korea” biegł rów melioracyjny, dziś już niemal całkowicie zarośnięty. Kilkanaście lat temu pracownicy Nadleśnictwa Szczytno wykonali tam urządzenie piętrzące, mające na celu spowolnienie odpływu wody. - Prowadzimy na tym terenie działania czynnej ochrony poprawiające warunki roślinności – mówi nadleśniczy. Przyznaje, że z punktu widzenia turysty torfowiska nie są ciekawym obiektem ze względu na trudny do nich dostęp. To jednak akurat ich duży atut, bo miejsca te przyciągają dziką zwierzynę znajdującą tu ciszę i spokój, o które coraz trudniej w mocno dziś penetrowanych przez ludzi lasach. - Pod kątem przyrodniczym to prawdziwe perełki – podsumowuje Mariusz Karpiński.
(ew){/akeebasubs}
