Ponad dwudziestu przedstawicieli Rady Pedagogicznej Sportowej Szkoły Podstawowej nr 4 spotkało się z burmistrzem Stefanem Ochmanem, aby wyrazić swoje negatywne stanowisko wobec jego decyzji o wyborze na stanowisko dyrektora placówki Ewy Wilk – Stypik.

Nauczyciele bronią dotychczasowej dyrektor
- Tak po ludzku, panie burmistrzu, jak sobie wyobraża współpracę pani Ewy z naszym gronem pedagogicznym? - pytała Stefana Ochmana Jadwiga Wiśniewska

Konkurs na dyrektora Sportowej Szkoły Podstawowej nr 4 wzbudza duże emocje. Przypomnijmy, że nie przyniósł on rozstrzygnięcia, bo głosy członków komisji rozłożyły się po równo. W tej sytuacji o wyborze jednej z dwóch kandydatek – obecnej dyrektor Małgorzaty Afanasjew lub nauczycielki w Zespole Szkół nr 2 Ewy Wilk – Stypik miał zadecydować burmistrz, po zasięgnięciu opinii Rady Pedagogicznej, Rady Rodziców oraz uzgodnieniu z kuratorium. Opinie obu rad nie są jednak dla włodarza wiążące. Ochman postawił na Ewę Wilk – Stypik, co budzi sprzeciw nauczycieli. Ich opinia dotycząca wybranej przez burmistrza kandydatki jest negatywna. W środę ponad dwudziestu nauczycieli SSP nr 4 przyszło do ratusza, aby przedstawić włodarzowi swoje argumenty. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Przyszliśmy tu, by bronić pani Małgorzaty, a nie przeciwko pani Ewie – mówili uczestnicy spotkania. Przekonywali, że wybrana przez burmistrza kandydatka, w odróżnieniu od dotychczasowej dyrektor, nie ma doświadczenia w zarządzaniu szkołą. Padły też ostrzejsze zarzuty, odnoszące się do udziału Ewy Wilk – Stypik w kampanii wyborczej Stefana Ochmana. - To jest faworytyzm i kumoterstwo – oceniała jedna z nauczycielek, dziwiąc się, dlaczego włodarz postawił na osobę niemłodą, zbliżającą się do wieku emerytalnego. - Gdyby przedstawił nam pan młodego człowieka, trenera, miałabym odwagę powiedzieć naszej pani dyrektor – pani czas minął – mówiła uczestniczka spotkania. - Ja, w wieku 61 lat, nie chciałabym już być dyrektorem szkoły – dodawała.

Nauczyciele mieli też żal do burmistrza, że swoją decyzję ogłosił jeszcze przed zapoznaniem się z ich opinią.

Włodarz bronił Ewy Wilk – Stypik podkreślając, że ma ona 35-letnie doświadczenie w oświacie. Chwalił również przedstawioną przez nią koncepcję funkcjonowania szkoły i sugerował, aby Rada Pedagogiczna zaprosiła wybraną przez niego kandydatkę na spotkanie. Okazało się bowiem, że przed wyrażeniem swojej opinii, nauczyciele nie spotkali się z nią.

Obie strony jednak najwyraźniej się nie przekonały. - Tak po ludzku, panie burmistrzu, jak pan sobie wyobraża współpracę pani Ewy z naszym gronem pedagogicznym? Czy wyniki szkoły będą lepsze, jeśli nie ma nici porozumienia między dyrekcją i kadrą? - pytała włodarza Jadwiga Wiśniewska, nauczycielka z 46-letnim stażem.

Burmistrz, zapewniając, że szanuje zdanie pedagogów, poinformował ich, że podtrzymuje swoją decyzję.

(ew){/akeebasubs}