Nie ma widoków na budowę na małym jeziorze w Szczytnie wyciągu do nart wodnych. Inwestor, który planował realizację tej inwestycji, zrezygnował z dzierżawy miejskich gruntów potrzebnych do realizacji zadania.

Nie będzie nart wodnych
Wszystko wskazuje na to, że teren nad małym jeziorem zachowa swoją dotychczasową funkcję

O planowanej budowie wyciągu do nart wodnych na małym jeziorze w Szczytnie głośno było w poprzedniej kadencji samorządu. W 2015 r. prywatny inwestor wystąpił do miasta o dzierżawę terenu potrzebnego do realizacji tej inwestycji. Zakupił także od prywatnych osób położoną nad jeziorem nieruchomość przy ul. Konopnickiej. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Na dzierżawę uzyskał od miasta zgodę, choć jego plany wśród radnych spotykały się z różnymi reakcjami. Jedni inicjatywę chwalili, upatrując w niej szanse na podniesienie turystycznej atrakcyjności Szczytna, inni obawiali się, że jeśli zamierzenie dojdzie do skutku, to ucierpi na tym nadjeziorny park, chętnie odwiedzany przez osoby starsze i rodziny z dziećmi. Plan zakładał budowę sześciosłupowego wyciągu mogącego obsłużyć w ciągu godziny 90 narciarzy wodnych.

Inwestor powodzenie całego przedsięwzięcia uzależniał od pozyskania dofinansowania. Od dłuższego już czasu wokół wyciągu panuje cisza. Okazuje się, że jego budowa, przynajmniej w najbliższym czasie, nie dojdzie do skutku, a to dlatego, że inwestor zrezygnował z dzierżawy miejskich gruntów pod stopy fundamentowe wyciągu i wstrzymał się z jego budową.

(ew){/akeebasubs}