Gmina Szczytno zakupi kolejny nowy wóz strażacki, a w najbliższych planach ma pozyskanie dwóch kolejnych. - Czy nas na to stać? – zastanawia się radna Kania, ale pozostali radni nie mają wątpliwości.

Nie będziemy żałować kasy dla naszych strażaków
W ostatnich latach gmina Szczytno zakupiła osiem nowych wozów dla swoich jednostek OSP, w tym także dla Lipowca (na zdjęciu). Teraz przyjdzie kolej na Trelkowo

W programie obrad Rady Gminy Szczytno znalazł się punkt dotyczący zaciągnięcia pożyczki na dofinansowanie zakupu średniego pojazdu pożarniczego dla OSP Trelkowo. Udział gminy ma wynieść 620 tys. zł, drugie tyle stanowić mają środki z zewnątrz. Wątpliwości w tej sprawie zgłosiła radna Róża Kania. - Nie wiem czy te samochody są potrzebne i czy nas stać na zakupienie drugiego samochodu strażackiego w ciągu roku – oznajmiła radna, składając wniosek o przedstawienie radnym takich danych jak: ile jest wozów strażackich w poszczególnych jednostkach OSP i jakie są ich roczniki, jaki jest koszt utrzymania pojazdów i jaki jest ogólny koszt utrzymania jednostek OSP. Radna chciała też wiedzieć ile razy dany oddział OSP miał wyjazdów do zdarzeń w latach 2023 i 2024.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Zastrzeżeń radnej nie podzielili pozostali samorządowcy, którzy zaakceptowali propozycje przedstawione przez wójta Wojciechowskiego. Włodarz informował, że gmina w ostatnich latach zakupiła 8 nowych wozów i zapowiedział, że zakupi jeszcze dwa nowe „spod igły”. - Nawet jak samochód w większości stoi w garażu i rzadko z niego wyjeżdża do akcji, to jest bardzo potrzebny. Mało tego, musi być wyposażony w taki sprzęt, by o każdej porze dnia i nocy był gotowy ratować życie i mienie – mówił wójt.

Przewodniczący Rady Gminy Zbigniew Woźniak: - Gmina jest zobowiązana do zapewnienia mieszkańcom bezpieczeństwa. Radny Henryk Sielski: - Wyjazdów jest bardzo dużo, głównie do pożarów, połamanych drzew i zerwanych dachów

- A czy nas na to stać? - dopytywała radna. Wójt zapewniał, że tak. Kolejnym dowodem na to jest wpisanie do ostatniej korekty budżetu 200 tys. zł na zakup sprzętu pożarniczego. - Jak wyjadą strażacy do akcji, to muszą mieć czym ratować życie i mienie. Jednostki OSP powinny być wyposażone po zęby w sprzęt najlepszej jakości, jaki dzisiaj jest na rynku – przekonywał Wojciechowski. Dodawał też, że samorząd jest zobowiązany do zaspokajania potrzeb mieszkańców, a bezpieczeństwo jest jedną z najważniejszych. Dlatego też gmina przekazała ostatnio 55 tys. zł w formie dotacji dla starostwa na zakup sprzętu medycznego do szpitala, a także 70 tys. zł na zakup sprzętu dla policji.

Także przewodniczący rady Zbigniew Woźniak podkreślał kwestię bezpieczeństwa, które gmina jest zobowiązana zapewnić mieszkańcom. Wspominał, że gdy kilkanaście lat temu wizytował gminne jednostki OSP na ich wyposażeniu były pojazdy jeszcze z lat 50. Jeden z nich mieli strażacy ochotnicy z Gawrzyjałek. - Co i rusz za każdym wyjazdem się psuł – relacjonował radny z tej miejscowości Henryk Sielski. - Teraz jest coraz lepiej, bo gmina stara się nam zapewniać odpowiedni sprzęt. A wyjazdów jest bardzo dużo, około 30 już w tym roku, głównie do pożarów i skutków kataklizmów - połamanych drzew czy zerwanych dachów – wyliczał radny.

(o){/akeebasubs}