Szczycieńscy liderzy polityczni zapewniają, że śpią spokojnie. Nie obawiają się, że nowo powstała partia o sympatycznej nazwie „Wiosna” nie uszczupli im sympatyków. Czy na pewno?
„Wiosna”, partia, którą powołano do życia dwa tygodnie temu już na samym wstępie, według sondaży, może liczyć na 14% poparcie. To przed czekającymi nas jesienią wyborami parlamentarnymi jest poważnym sygnałem dla działających już od wielu lat partii. Które z nich stracą najwięcej sympatyków na rzecz nowego ugrupowania na polskiej scenie politycznej? Zapytaliśmy o to liderów partyjnych w powiecie szczycieńskim.
JESTEM SPOKOJNY
arosław Matłach, szef powiatowych struktur PSL zapewnia, że nowe ugrupowanie dla ludowców nie stanowi zagrożenia. - Trudno będzie im na naszym terenie znaleźć zwolenników. Jak pokazały ostatnie wybory dominują tu ugrupowania konserwatywne PSL i PiS. Martwić się co najwyżej powinny SLD i PO – uważa przewodniczący Matłach. - W naszym programie i „Wiosny” trudno znaleźć wspólne punkty, dlatego nasi sympatycy na pewno do nich nie przejdą. Jestem o to spokojny – dodaje.
ICH OBIETNICE SĄ BEZ POKRYCIA
Podobną pewność siebie reprezentuje Henryk Żuchowski, przewodniczący zarządu powiatowego PiS.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W zapowiedziach szefa nowej partii Roberta Biedronia znalazło się mnóstwo obietnic. Czy to nie skłoni ludzi do przejścia na ich stronę? - My realizujemy to co zapowiadaliśmy, co można łatwo zweryfikować. Ich obietnice są bez pokrycia – odpowiada Żuchowski.
- Kto zatem może stracić wyborców na ich rzecz?
- Na pewno w naszym powiecie odpłynie do nich część elektoratu Platformy.
- A z SLD?
- Raczej nie, bo to zdecydowanie starsza grupa ludzi. Oni ciągle wspominają czasy przeszłe. Znaczna część tego środowiska bardziej skłania się ku nam, bo nasz program socjalny w kontekście sprawiedliwości społecznej jest zgodny z ich oczekiwaniami.
NIE SPODZIEWAM SIĘ SPEKTAKULARNYCH PRZEJŚĆ
Zbigniew Kudrzycki, kierujący strukturami Platformy Obywatelskiej w powiecie, w odróżnieniu od szefa PSL-u, uważa, że na naszym terenie znajdzie się sporo osób, które będą się identyfikowały, popierały i działały na rzecz ugrupowania Roberta Biedronia. - Nie spodziewam się jednak jakichś spektakularnych przejść do nowej formacji – zastrzega. - Tam jest miejsce przede wszystkim dla młodych, a w naszej polityce lokalnej dominuje pokolenie 40-50-latków – dodaje. Jest przekonany, że „Wiosna” z około 10% poparciem wejdzie na jesieni do parlamentu, ale nie wyklucza, że spotka ją podobny los co partię Palikota.
(o){/akeebasubs}
