W gminie Świętajno doszło do największej wymiany składu samorządowej rady. W nowo wybranej znalazło się tylko dwóch „starych” radnych. Reszta to debiutanci, wśród nich wybrany na przewodniczącego rady Arkadiusz Deptuła i jego zastępca – Andrzej Bruździak. Dziś przybliżamy ich sylwetki.

Nie chcą mieć u siebie chaosu
Przewodniczący rady Arkadiusz Deptuła (z prawej) i jego zastępca Andrzej Bruździak debiutują w składzie Rady Gminy Świętajno

MUSIMY NAJPIERW SIĘ WDROŻYĆ

Nowy przewodniczący rady Arkadiusz Deptuła ma 31 lat, żonę Katarzynę i 3-letnią córkę Nadię. Pracuje jako ratownik w lotniskowej służbie ratowniczo-gaśniczej w Porcie Lotniczym Olsztyn-Mazury. Ukończył kurs podoficerski w PSP w Bydgoszczy. Od 9 lat jest naczelnikiem w OSP Świętajno. W organach samorządowych do tej pory nie zasiadał. Co skłoniło go do kandydowania do rady? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Chęć zmiany jej dotychczasowego funkcjonowania. Radni byli podzieleni na obozy i praca im się nie układała – odpowiada nowy szef rady. - Czuję się spełniony w życiu rodzinnym i zawodowym, dlatego chcę teraz działać na rzecz lokalnej społeczności - dodaje.

Startował w barwach Prawa i Sprawiedliwości, ale nie jest członkiem tej partii . - Popieram niektóre jej postulaty, z częścią się nie zgadzam – przyznaje. Zaznacza też, że przeciwny jest wprowadzaniu wielkiej polityki na forum samorządu.

Jakie najważniejsze wyzwanie czeka kierowaną przez niego radę, w której zdecydowaną większość stanowią debiutanci? - Na razie potrzebujemy 2-3 miesięcy, żeby się wdrożyć do swojej roli. Liczę, że dwóch doświadczonych radnych będzie nam w tym służyć pomocą.

CHCĘ MIEĆ WPŁYW NA SPRAWY GMINY

Zastępca przewodniczącego rady Andrzej Bruździak mieszka od urodzenia w Spychowie, ma 44 lata, jest żonaty i ma 14-letnią córkę. Pracuje w międzynarodowej firmie narzędziowej z siedzibą w Warszawie, której jest regionalnym koordynatorem sprzedaży. Do rady startował w barwach komitetu Janusza Pabicha „Nasza gmina, nasz dom”. - Przyszedł taki czas w moim życiu, że postanowiłem zająć się sprawami naszej gminy, by mieć na nie wpływ. Do tej pory w Radzie Gminy było za dużo chaosu i brakowało współpracy – tłumaczy swój udział w wyborach.

(o){/akeebasubs}