Na gminnej działce w centrum Wielbarka jeden z operatorów chce wybudować wieżę telefonii komórkowej. Przeciw inwestycji protestują mieszkańcy. Boją się, że zlokalizowany w bardzo bliskiej odległości od ich posesji obiekt będzie negatywnie wpływał na zdrowie. - To byłby taki mały Czarnobyl – uważa jeden z nich.
WOLĄ CMENTARZ ZAMIAST WIEŻY
Operator jednej z sieci telefonii komórkowej złożył w Urzędzie Gminy Wielbark wniosek o ustalenie lokalizacji na budowę stacji bazowej, popularnie zwanej wieżą telefoniczną. Miałaby ona powstać w ścisłym centrum miejscowości, na gminnej działce znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie ulicy Czarnieckiego. Urząd o zamiarach inwestora poinformował mieszkańców. Ci o lokalizacji wieży w bliskiej odległości od ich domów nawet nie chcą słyszeć. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zapowiada, że jeśli dojdzie do realizacji inwestycji na gminnej nieruchomości, to wystąpi do gminy o sowite odszkodowanie. Jego zdaniem urząd powinien wykorzystać działkę na potrzeby mieszkańców, np. na powiększenie cmentarza komunalnego. Dotychczasową wielbarską nekropolię ogranicza z jednej strony droga krajowa, z drugiej - szkoła podstawowa, a trzeciej – zabytkowy cmentarz ewangelicki. - Jedynie działka, na której operator chce postawić wieżę nadaje się na powiększenie cmentarza i byłaby to także inwestycja celu publicznego – przekonuje pan Jerzy, dodając, że takie rozwiązanie skutecznie przekreśliłoby zamiary inwestora. - Niespotykana jest przecież w Polsce i Europie lokalizacja wieży na cmentarzu – zauważa.
WÓJT: ZBIERAJCIE PODPISY
Wójt Grzegorz Zapadka zapewnia, że rozumie obawy mieszkańców, ale musi postępować zgodnie z prawem. Przypomina, że tego typu inwestycje mają status celu publicznego i odmowa wydania na nie zgody musi być poparta solidną argumentacją. - Po przeanalizowaniu sposobu postępowania z operatorem doszliśmy do wniosku, że najlepszym powodem odmowy byłby czynnik społeczny – mówi Zapadka. Dodaje, że z podobną sytuacją gmina miała do czynienia w ubiegłym roku w Przeździęku Wielkim. Tam wszystko skończyło się pomyślnie, bo operator, wskutek sprzeciwu lokalnej społeczności, zgodził się przesunąć lokalizację wieży o kilka kilometrów. Zachęca przy okazji mieszkańców, by składali podpisy pod petycją sprzeciwiająca się budowie masztu. Im będzie ich więcej, tym lepiej dla sprawy. - Wykorzystamy ją jako załącznik w naszej decyzji jako główny argument – mówi wójt. Problem w tym, że jeśli nawet wieża nie powstanie w sąsiedztwie ul. Czarnieckiego, to operator wystąpi o jej lokalizację w innym, również centralnym punkcie Wielbarka. - Twierdzi on, że w Wielbarku lub jego bezpośrednim sąsiedztwie wieżę musi pobudować – informuje Zapadka, dodając, że operator wskazał już kilka innych miejsc, których gmina nie ma we władaniu. W grę wchodzi m.in. teren na tyłach ul. Jagiełły. - To byłaby jeszcze gorsza lokalizacja, bo nie dość, że też blisko zabudowań, to jeszcze wieża mocno szpeciłaby Wielbark – mówi wójt.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
