Zakończył się nabór wniosków do pierwszej edycji miejskiego programu „Czyste powietrze – warto dbać”, dzięki któremu mieszkańcy mogą uzyskać dofinansowanie do wymiany starych pieców na ekologiczne źródła ciepła. Najwięcej osób spośród ubiegających się o dotację, stawia na ogrzewanie gazowe.

Nie chcą kopciuchów
Takie obrazki w sezonie jesienno – zimowym nie należą w Szczytnie do rzadkości

WNIOSKI NA PONAD 200 TYSIĘCY

Program „Czyste powietrze – warto dbać” miasto wdrożyło w ubiegłym roku. Wiosną Rada Miejska podjęła uchwałę, zgodnie z którą mieszkańcy mogą się ubiegać o dofinansowanie do wymiany pieców na bardziej przyjazne środowisku. To element walki ze smogiem, który coraz bardziej, zwłaszcza w sezonie jesienno – zimowym, dokucza także szczytnianom. Dzięki programowi na terenie miasta ma być mniej starych pieców na paliwa stałe, tzw. kopciuchów emitujących do atmosfery szkodliwe dla zdrowia substancje. Miejski program zakłada, że osoby, które decydują się na wymianę źródła ciepła, mogą liczyć na dofinansowanie na zakup nowego.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Wyniesie ono 50% kosztów nowego pieca, ale nie więcej niż 5 tys. zł dla właścicieli i współwłaścicieli budynków mieszkalnych jednorodzinnych i nie więcej niż 3 tys. zł dla najemców, właścicieli lub współwłaścicieli lokali mieszkalnych. Na realizację programu w 2019 r. zarezerwowano w budżecie 200 tys. zł. Nabór wniosków trwał do końca grudnia ub.r. Wpłynęło ich łącznie 56, w tym 13 na wymianę pieca w lokalach mieszkalnych w budynkach wielorodzinnych i 43 w jednorodzinnych. W sumie opiewają one na kwotę 210 tys. zł, nieznacznie tylko przekraczając wysokość środków zarezerwowanych na ten cel przez miasto.

WYBIERAJĄ GAZ

Program budzi wątpliwości u byłego prezesa „Społem”, a na przełomie lat 70. i 80. naczelnika Szczytna Bogusława Palmowskiego. – Uważam, że proponowanie pomocy finansowej przy wymianie pieca węglowego na nowszy, jest pozorowaniem działań, gdyż piec dalej będzie dymił i spalał węgiel często złej jakości – dzieli się z redakcją swoimi wątpliwościami pan Bogusław. Według niego znacznie lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie ogrzewania gazowego. Postuluje nawet zwiększenie wsparcia finansowego dla tych, którzy zrezygnują z węglowych kopciuchów na rzecz pieców na gaz.

Naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska Lilianna Majewska – Farjan informuje, że wśród złożonych wniosków zdecydowana większość jest właśnie na dofinansowanie pieców zasilanych gazem. W uchwale Rady Miejskiej za przyjazne środowisku uznaje się jeszcze: przyłączenie do sieci ciepłowniczej, ogrzewanie elektryczne, kolektory słoneczne, panele fotowoltaiczne, pompy ciepła, a także piece na paliwo stałe lub biomasę z automatycznym zasypem paliwa i jednym paleniskiem, spełniające wymóg klasy 5. normy PN – EN. Jak tłumaczy naczelnik, nawet w przypadku tych ostatnich, korzystanie z węgla, zwłaszcza tego najgorszej jakości, będzie niemożliwe. W większości bowiem kotły klasy 5. z automatycznym zasypem są na ekogroszek. W razie zastosowania paliwa złej jakości, po prostu nie działają. – W praktyce to nowy piec wymusi rodzaj paliwa, którym będą palić mieszkańcy – odpowiada na obawy Bogusława Palmowskiego Lilianna Majewska – Farjan.

(ew){/akeebasubs}