Gminy Szczytno i Wielbark pozostaną jedynymi w powiecie szczycieńskim, na terenie których nie będzie funkcjonował fundusz sołecki.

Nie chcą u siebie funduszu
Radni gminy Wielbark podtrzymali stanowisko o niewydzielaniu w swoim budżecie funduszu sołeckiego

Z końcem marca minął termin, w którym gminy, niemające wydzielonego w swoim budżecie funduszu sołeckiego, musiały zająć stanowisko odnośnie jego wprowadzenia, bądź nie w roku 2020.

W powiecie szczycieńskim dotyczyło to gmin Szczytno i Wielbark.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Obaj ich włodarze, podczas sesji optowali za utrzymaniem dotychczasowego modelu. – Wprowadzenie funduszu sołeckiego spowodowałoby rozproszenie środków w momencie, gdy mamy w sołectwach sporo inwestycji do wykonania – przekonywał burmistrz Grzegorz Zapadka.

Podobną argumentację przywoływał wójt Sławomir Wojciechowski. Wskazywał, że środki przekazywane co roku z budżetu gminy na zakupy, remonty i inwestycje w sołectwach są wyższe od tego, co przysługiwałoby im z funduszu sołeckiego.

Przeciwko jego wprowadzaniu opowiadał się wiceprzewodniczący rady Edward Lenarciak. - To wiąże się z dużą buchalterią. Sołectwo musi założyć konto, prowadzić księgowość i postępowania w ramach zamówienia publicznego – wyliczał radny.

Wójt Wojciechowski zapewniał jeszcze, że każde sołectwo, które występuje do gminy o dodatkowe finansowe wsparcie, otrzymuje je. Deklarując, że nie jest przeciwko funduszowi, zaproponował, aby radni, w gronie których jest sporo debiutantów, zapoznali się z tematem i za rok zagłosowali, mając już w pełni wyrobione w tej sprawie zdanie.

Uchwały o niewyrażeniu zgody na wyodrębnienie funduszu sołeckiego w przyszłym roku radni obu samorządów przyjęli jednogłośnie.

(o){/akeebasubs}