Mariusz Pardo nie będzie się ubiegał o mandat radnego miejskiego w nadchodzących wyborach. Sprawował go przez cztery kadencję, a teraz tłumaczy, że czas dać szansę innym. Nie ukrywa jednak, że pewien wpływ na jego decyzję miało też to, co działo się w miejskim samorządzie w ciągu minionych pięciu lat. - Pod względem ludzkim mijająca kadencja była słaba – ocenia.
W Radzie Miejskiej przyszłej kadencji, o czym pisaliśmy przed tygodniem, nie będzie na pewno Ewy Czerw, która zdecydowała, że kończy już swoją przygodę z samorządem. Okazuje się, że nie tylko ona rezygnuje z walki o mandat na najbliższe pięć lat. Taką samą decyzję podjął również Mariusz Pardo. W Radzie Miejskiej zasiada nieprzerwanie przez cztery kadencje, a w latach 2014 – 2018 był nawet jej przewodniczącym.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Szczytno, z powodu wyludniania się, jest coraz bliższe tego, że w nieodległej perspektywie czasowej skład rady z 21 osób zmniejszy się do 15. Czy to go martwi? - Liczba radnych nie ma chyba większego znaczenia. Jeśli będzie ich mniej, to może nawet wyjdzie na dobre. Bardziej powinniśmy się martwić tym, że tak szybko ubywa nam mieszkańców – przekonuje radny. Za jedno z największych wyzwań czekających w przyszłości Szczytno uważa poszerzenie jego granic. Ten temat wielokrotnie poruszał w swoich wystąpieniach na forum rady. - Na dłuższą metę obecna sytuacja jest nie do zaakceptowania. Wiadomo, że musi tu być wola zarówno po stronie burmistrza, jak i wójta. Po następnej kadencji ci włodarze odejdą, więc będzie dobry moment, aby wrócić do tematu – mówi Mariusz Pardo, dodając, że być może pewne posunięcia zostaną wymuszone też przez przepisy na szczeblu centralnym. - Szczytno coraz bardziej staje się tylko centrum biurowo – administracyjno – zakupowym, a życie przenosi się poza jego granice. Byłoby dobrze, gdyby ludzie nie tylko tu pracowali, ale bardziej utożsamiali się z miastem i tu płacili podatki – zauważa, podkreślając, że bez poszerzenia granic choćby na budownictwo jednorodzinne, czy budowę nowych zakładów pracy, tego celu się nie osiągnie.
Mariusz Pardo, nie będąc już radnym, będzie miał więcej czasu na swoje muzyczne pasje. Od lat kieruje znanym Chórem „Kantata”, prowadzi także chór Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
(ew){/akeebasubs}
