Rozmowa z Robertem Siudakiem, radnym Rady Miejskiej w Szczytnie

Nie można przez całe życie wygrywać
Robert Siudak

- Po 21 latach będzie Pan musiał oddać mandat radnego. Dlaczego wyborcy nie chcieli go Panu przedłużyć na kolejną kadencję?

- Nie można przez całe życie wygrywać. Czasami trzeba się zmierzyć ze smutną rzeczywistością. To konsekwencja odbytych niedawno wyborów parlamentarnych. Ludzie poszli głosować na partie. To przełożyło się na rywalizację PiS kontra KO.

- Czterem kandydatom z komitetu „Razem dla Mieszkańców” powiodło się. Może za mało był Pan aktywny?{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

- Ktoś mi powiedział, że jak wyremontuję ulicę Broniewskiego, to już nie będę swoim wyborcom potrzebny. I tak się właśnie stało. Były też głosy, że Siudak zawsze już radnym będzie. I ci, którzy tak sądzili pewnie nie poszli na wybory.

- Czym Pan teraz zrekompensuje sobie utratę mandatu radnego?

- Od kilku lat jestem na emeryturze, ale znajdę sobie jakieś zajecie. Mam już pewne plany, ale na razie ich nie zdradzę.

- Ma Pan żal do wyborców?

- Broń Boże. Jak bym mógł, skoro obdarzali mnie zaufaniem przez 21 lat? Trzeba jeszcze zauważyć, że miałem bardzo silnych kontrkandydatów. Dlatego szanuję decyzję wyborców.

- Za 5 lat powalczy Pan o mandat radnego?

- W polityce nigdy nie mówi się nigdy, ale dziś tego nie przewiduję. Działalność w samorządzie kosztowała mnie bardzo dużo energii i zdrowia.

Rozmawiał

Andrzej Olszewski{/akeebasubs}