Tężnia solankowa w parku na ul. Pasymskiej nie zostanie okrojona. Radni ostatecznie zgodzili się na propozycję burmistrza, aby dołożyć do tej inwestycji brakujące 50 tys. zł, zdejmując je z planowanego w tym roku wykonania dokumentacji budowy amfiteatru oraz zagospodarowania terenów na ulicach Królowej Jadwigi i Nauczycielskiej. Wcześniej rozważali jednak inne rozwiązania.
PROJEKT TEN, ALBO ŻADEN INNY
Budowa tężni solankowej w parku na ul. Pasymskiej to projekt, który wygrał ubiegłoroczną edycję budżetu obywatelskiego Szczytna. Po otwarciu ofert w przetargu na wyłonienie wykonawcy okazało się jednak, że do zarezerwowanej na ten cel kwoty 250 tys. zł trzeba by jeszcze dołożyć 50 tysięcy. W związku z tym wiceburmistrz Ilona Bańkowska zaproponowała autorowi projektu, Pawłowi Salamusze, okrojenie inwestycji. Ten jednak nie wyraził zgody.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Urząd musiał więc poszukać innego rozwiązania.
PROPOZYCJE RADNYCH
W poniedziałek na wniosek burmistrza Mańkowskiego zwołana została sesja, podczas której radni mieli zdecydować o dołożeniu do inwestycji brakujących środków, wcześniej zdejmując je jednak z innych zadań – wykonania dokumentacji budowy amfiteatru (20 tys. zł) oraz zagospodarowania terenów komunalnych na ulicach Królowej Jadwigi i Nauczycielskiej (30 tys. zł). Projekt uchwały w tej sprawie wywołał gorącą dyskusję. Radny Rafał Kiersikowski chciał złożyć wniosek, aby brakujące środki zdjąć nie z zadań proponowanych przez włodarza, lecz z adaptacji pomieszczeń w budynku na ul. Andersa na potrzeby świetlicy socjoterapeutycznej. Skarbnik Alina Gajkowska ostrzegała jednak, że takie rozwiązanie jest niedopuszczalne. Zwracała uwagę, że adaptacja pomieszczeń na ul. Andersa ma być sfinansowana ze środków pochodzących z funduszu antyalkoholowego, a przekazanie ich na budowę tężni nie miałoby żadnego związku z realizacją programu profilaktycznego.
Z kolei radny Arkadiusz Myślak dopytywał burmistrza, co dalej z budową amfiteatru w sytuacji, kiedy z zadania tego zostaną zdjęte fundusze. Mańkowski odpowiadał, że szanse na realizację tej inwestycji są obecnie niewielkie. Amfiteatr miałby powstać w fosie od strony ul. Klenczona. Miasto co prawda uzyskało na to zielone światło od konserwatora zabytków, ale ostatnio zmieniły się przepisy. - Teraz, aby iść dalej, musimy przebadać tę skarpę archeologicznie i to nie punktowo, ale w całości, a to koszt minimum 1 mln zł – tłumaczył.
Propozycja burmistrza, aby zdjąć środki m.in. z zagospodarowania terenów na ul. Królowej Jadwigi nie spodobała się radnemu Karolowi Furczakowi. Zastanawiał się, czy nie można by ich znaleźć gdzie indziej, na przykład w niewykorzystanej dotacji na organizację Maratonu Juranda. Zauważał, że gdyby miasto nie zwlekało tak długo z ogłoszeniem przetargu na budowę tężni i przeprowadziło go na początku roku, być może zarezerwowana kwota byłaby wystarczająca.
WSZYSTKO ZMIENIAJĄ I TORPEDUJĄ
Zgłaszane przez niego i innych radnych uwagi zniecierpliwiły Mańkowskiego. - Myślałem, że dziś spotkamy się na 15 minut. Przedstawiam wam propozycję, która jest przeanalizowana i policzona, a wy wprowadzacie coś nowego. Każda moja propozycja jest przez was zmieniana albo torpedowana – utyskiwał burmistrz.
W sukurs włodarzowi przyszła radna Beata Boczar, która chwaliła go za to, że podjął działania, aby tężnia powstała zgodnie z projektem, na który głosowali mieszkańcy. Wytykała swoim koleżankom i kolegom, że kiedy w poprzedniej kadencji jej projekt do budżetu polegający na budowie pełnowymiarowego boiska przy SP nr 3 został mocno okrojony, to wówczas nie protestowali.
Zarówno argumenty jej, jak i włodarza nie wszystkich przekonały. Radny Kiersikowski chciał, aby brakującą kwotę zdjąć z planowanej na dwa lata przebudowy stadionu. Skarbnik Gajkowska tłumaczyła jednak, że na te pieniądze już zostały zawarte umowy, zarówno na prace budowlane, jak i na nadzory. - Zmniejszenie tych środków uniemożliwi nam wywiązanie się z zawartych umów – ostrzegała Gajkowska. Ostatecznie Kiersikowski wycofał się ze swojego wniosku i radni zaakceptowali projekt uchwały przygotowanej przez burmistrza.
(ew){/akeebasubs}
