- Bezpieczeństwo to nie jest obszar, gdzie urzędnicy powinni szukać oszczędności – uważa sołtys Orzyn Wiesław Domalewski. Jego apel do starosty o zapewnienie dzieciom z gminy bezpiecznego przejazdu zlodowaciałą drogą przyniósł skutek.

Nie oszczędzajmy na bezpieczeństwie
Droga w Targowie - przed wysłaniem przez sołtysa apelu do starosty i kilka dni później

A jednak można. Apel sołtysa Wiesława Domalewskiego do starosty o wykazanie szczególnej troski w utrzymaniu nawierzchni drogi powiatowej na odcinku Orzyny-Dźwierzuty, o którym pisaliśmy w poprzednim numerze, odniósł skutek. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Jeszcze tego samego dnia otrzymałem ze starostwa telefon, że zrobią wszystko, by droga była jak najlepiej przejezdna. Rzeczywiście, co widziała na oczy moja żona, na drodze pojawiła się piaskarka i pług – relacjonuje sołtys. Przypomnijmy, że chodziło o zapewnienie bezpiecznego przejazdu dzieciom z całej gminy na bal karnawałowy w Targowie.

Milusińscy dotarli na imprezę bez przygód, ale sołtys nie do końca jest usatysfakcjonowany. - Odzew urzędników był, ale widać do jakich trzeba odwoływać się argumentów, żeby wymóc na nich normalne wykonywanie obowiązków. Bezpieczeństwo to nie jest obszar, gdzie powinni szukać oszczędności – podsumowuje sołtys Domalewski. (o){/akeebasubs}