Realizowany w gminie Świętajno od kilku lat program oszczędnościowy polegający na wyłączaniu lamp w godzinach późnonocnych przynosi wymierne korzyści finansowe. Przy okazji jednak mieszkańcy czują się mniej bezpieczni, dochodzi do kradzieży.
W gminie Świętajno, po północy, wyłączane jest oświetlenie uliczne. W ten sposób samorząd już od kilku lat szuka oszczędności w swoim budżecie. To nie podoba się mieszkańcom Jerut. – Wszystko ładnie, pięknie, oszczędności są, ale przy okazji jest coraz więcej złodziei – alarmuje w ich imieniu radna Julita Dziczek.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Problem dostrzegają też inni radni i proponują, aby wyłączać np. co drugą lampę. – Możemy to zrobić, ale wtedy zapłacimy dwukrotnie wyższy rachunek – temperuje zapędy radnych wójt Alicja Kołakowska.
Radni Fabisiak i Gąska sugerują, żeby nie wyłączać lamp w miejscach podwyższonego ryzyka, jak skrzyżowania, czy sklep nocny. Z kolei Andrzej Bełcikowski nie widzi w wyłączaniu świateł większego problemu. – U nas w Długim Borku trochę było zgrzytów, ale mieszkańcy dali się przekonać. Przekonał ich argument o oszczędnościach – mówi radny i podsumowuje: - Złodziej jak ma coś ukraść, to i tak sobie poradzi, niezależnie od tego czy lampa świeci, czy nie.
(o){/akeebasubs}
