W tym roku ul. Orzeszkowej na pewno nie zostanie wyremontowana. Burmistrz Krzysztof Mańkowski tłumaczy, że stanie się tak z powodu decyzji radnych, którzy nie zgodzili się na początku roku na zaciągnięcie kredytu w proponowanej przez niego wysokości. Ubolewa, że nie zdołał ich do tego skłonić.

Nie wyremontują ulicy Orzeszkowej
Mieszkańcy ul. Orzeszkowej na jej remont będą musieli jeszcze poczekać

W budżecie miasta na ten roku znalazł się remont m.in. ul. Orzeszkowej. Środki na ten cel samorząd zamierzał pozyskać z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. To się na razie nie udało i ostatecznie wniosek o dofinansowanie znalazł się na liście rezerwowej. Teraz już wiadomo, że remont ul. Orzeszkowej na pewno nie dojdzie do skutku w tym roku, nawet jeśli samorząd pozyska na ten cel pieniądze z zewnątrz. Co do tego żadnych złudzeń nie pozostawia burmistrz. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - W tej chwili, nawet jeśli dostaniemy na ten cel pieniądze z listy rezerwowej, to tej ulicy i tak nie zrobimy, ponieważ nie zdążymy z przetargiem na następny kredyt – tłumaczy Mańkowski, dając do zrozumienia, że jest to skutek decyzji radnych z początku tego roku, kiedy to nie zgodzili się na zaciągnięcie zobowiązania w proponowanej przez niego wysokości. Swoje stanowisko uzasadniali tym, że w pierwszej kolejności należy zabezpieczać środki na zadania, które już otrzymały dofinansowanie, a nie te, w przypadku których takiej pewności nie ma. Sugerowali, że jeśli jednak w ciągu roku dane zadanie otrzyma wsparcie z zewnątrz, wówczas można wziąć kolejny kredyt na ten cel. Sceptycznie do tego rozwiązania od początku podchodzili burmistrz Mańkowski i skarbnik Alina Gajkowska, tłumacząc, że procedury związane z zaciągnięciem zobowiązania są trudne, długotrwałe i kosztowne, dlatego lepiej już na początku roku zabezpieczyć większą pulę środków.

Oprócz ulicy Orzeszkowej remontowana miała być także ul. Piaskowa. Tu szanse na realizację zadania w tym roku są większe, bo jego zakres jest zdecydowanie mniejszy niż w przypadku ul. Orzeszkowej i być może uda się znaleźć pieniądze na wkład własny w budżecie.

Mańkowski ubolewa, że nie zdołał namówić radnych do zaciągnięcia kredytu w proponowanej wysokości. - To moja osobista porażka, że nie udało mi się państwa namówić na to, żeby ten kredyt zabezpieczyć – bije się w pierś burmistrz.

(ew){/akeebasubs}