- Polska, w odróżnieniu od innych, w przełomowych momentach zawsze kierowała się hasłem za wolność waszą i naszą. Najlepiej świadczą o tym polskie groby i cmentarze rozsiane po całym świecie - mówił w kazaniu wygłoszonym podczas uroczystej mszy świętej ks. Lech Lachowicz. Z ubolewaniem zwracał uwagę, że coraz częściej patriotyzm jest lekceważony i wyśmiewany.galeria >>
- Polska, w odróżnieniu od innych, w przełomowych momentach zawsze kierowała się hasłem za wolność waszą i naszą. Najlepiej świadczą o tym polskie groby i cmentarze rozsiane po całym świecie - mówił w kazaniu wygłoszonym podczas uroczystej mszy świętej ks. Lech Lachowicz. Z ubolewaniem zwracał uwagę, że coraz częściej patriotyzm jest lekceważony i wyśmiewany.
W odróżnieniu od ubiegłego roku, w tym podczas obchodów majowego święta dopisała pogoda, co na pewno wpłynęło na frekwencję podczas imprez zorganizowanych przez miasto. W 221. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja tradycyjnie już w kościele Wniebowzięcia NMP odprawiona została msza św. za ojczyznę. Homilię wygłosił proboszcz parafii Św. Brata Alberta ks. Lech Lachowicz.
FLAGA, NIE KOTYLION
Ksiądz Lachowicz nawiązywał do Konstytucji 3 Maja. Zastanawiał się dlaczego świętujemy to, co nie przyniosło nam korzyści przeliczalnych na ruble, marki czy dolary.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Dlaczego jesteśmy takim dziwnym narodem? pytał ksiądz i odpowiadał: - Ano dlatego, że ma on historię, której się nie wstydzi. Nikt nie musi uczyć nas tolerancji, demokracji czy honoru. Polska, jak zauważał, w odróżnieniu od innych, w przełomowych momentach zawsze kierowała się hasłem za wolność waszą i naszą. Najlepiej świadczą o tym polskie groby i cmentarze rozsiane po całym świecie.
Krytycznie odnosił się ksiądz do coraz powszechniejszego lekceważenia i wyśmiewania się z patriotyzmu.
- Ci, którzy rząd dusz chcą sprawować mówią: skończmy to wspominanie i zamieńmy je w majówkę z kotylionem relacjonował duchowny, odnosząc się do powszechnego dekorowania ludzi w dniu 3 maja biało-czerwonymi wstążkami.
- Nas wyróżnia flaga, która prowadziła nasz naród do zachowania godności i honoru, a nie kotylion, który jest ozdobą do potańcówki, czy imprez kabaretowo-rozrywkowych.
Z niepokojem zauważał też, że obchody święta 3 maja zostają zamieniane w operetkę. Odnosił się przy tym najwyraźniej do obchodów święta w Szczytnie, w programie których znalazł się koncert operetkowy oraz impreza pod hasłem Zwierzę nasz brat.
- Nie wolno zwierzęcia nazywać bratem, może być przyjacielem wytykał organizatorom imprezy ksiądz.
Na koniec ostrzegał przed dawaniem wiary w sojusznicze gwarancje. Jako przykład podawał przyjacielskie wobec Polski deklaracje Rosji i Prus, które w rzeczywistości doprowadziły do rozbiorów. To stało się inspiracją dla Ignacego Krasickiego, który we fraszce Przyjaciele opisał jak wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.
- Tak jak kiedyś Rosja i Prusy, tak dzisiaj NATO gwarantuje nam niepodległość mówił ksiądz, przekonując, że tak jak dawniej, tak i dziś nikt za nas krwi przelewać nie będzie. Na to tylko stać Polaków - podsumowywał.POD POMIKIEM
Po mszy poczty sztandarowe oraz przedstawiciele władz przemaszerowali pod pomnik Orła Białego. Tam Miejska Orkiestra Dęta odegrała Mazurka Dąbrowskiego, a żołnierze z jednostki w Lipowcu dokonali zmiany warty. Z kolei uczniowie Szkoły Podstawowej nr 6 zaprezentowali krótki program artystyczny. Następnie delegacje władz, organizacji kombatanckich, służb mundurowych i dwóch partii politycznych PSL i PiS złożyły pod pomnikiem wieńce. Po oficjalnych obchodach przyszedł czas na bardziej rozrywkowe części programu szczycieńskiej majówki. W parku przy ul. Skłodowskiej Curie odbył się po raz drugi piknik militarny (piszemy o nim w innym miejscu), a wieczorem w Miejskim Domu Kultury można było usłyszeć znane arie operetkowe i piosenki z musicali w wykonaniu solistów Teatru Muzycznego z Poznania. Wieczorem na molo wystąpił chór Kantata.
(o), (ew)
{/akeebasubs}
