W wielkanocny poniedziałek zmarł Alojzy Jarguz, pierwszy polski piłkarski arbiter prowadzący mecze mistrzostw świata.

Nie żyje Alojzy JarguzPrzed miesiącem obchodził swoje 85. urodziny.Alojzy Jarguz był najbardziej znanym polskim sędzią w czasach sprzed przemian w 1989 roku. Prowadził futbolowe spotkania podczas MŚ w Argentynie i Hiszpanii (1978, 1982). Mieszkał w naszym regionie, całkiem często bywał w Szczytnie i powiecie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W okresie, gdy na II- i III-ligowych boiskach występowała Gwardia Szczytno, sędziował na szczycieńskim stadionie np. międzynarodowe mecze towarzyskie z udziałem naszego zespołu. Miał liczne grono przyjaciół związanych z policyjną uczelnią. W gronie jego znajomych znajdował się m.in. nieżyjący już wiceprezes MKS-u Szczytno Sławomir Ignatowski. Po zakończeniu kariery arbitra został działaczem WMZPN, pełnił funkcję obserwatora. W tej roli wystąpił np. w inauguracyjnym meczu MKS-u Szczytno w IV lidze w roku 2006. Już wtedy cierpiał na nowotwór krtani – przeszedł ponad 20 operacji. Mimo choroby pozostawał aktywny. Jako związkowy obserwator przyjeżdżał także na mecze do Pasymia i Wielbarka. - Będę go bardzo mile wspominał. Był dla mnie najlepszym sędzią i wzorem do naśladowania, autorytetem, człowiekiem koleżeńskim, dla wszystkich przyjaznym – mówi emerytowany arbiter Zbigniew Dobkowski, który znał Alojzego Jarguza z kolegiów sędziowskich i oglądanych wspólnie meczów – Można się było wsłuchać w jego słowa i wziąć je do serca.

Piłkarskimi sędziami są również wnukowie Alojzego Jarguza: Paweł i Wojciech.

(gp){/akeebasubs}