W zapomnianym zakątku miasta, położonym w głębi ul. Osuchowskiego za magazynami będącymi niegdyś własnością  PZGS „SCh” stoją dwa domy mieszkalne. 

Niebezpieczne zbrojenie Między nimi, dokładnie pośrodku, usytuowana jest studzienka kanalizacji sanitarnej. Jakieś pół roku temu, jak nam mówią mieszkańcy, wymieniano jej pokrywę.  Ba, studzienka, choć ma przekrój kwadratowy, została przykryta betonowym krążkiem, niby solidnym, bo zbrojonym. Cóż jednak z tego. Po krótkim czasie niedopasowana pokrywa  popękała na obrzeżach. Odpadły z niej spore kawałki betonu, a na wierzch wylazły druty zbrojeniowe. - Po podwórku biega cała gromadka dzieci, więc sterczące zbrojenie może je pokaleczyć  – skarży się jeden z mieszkańców posesji, pan Włodzimierz (na zdjęciu). Sam pozbierał odłamki pokrywy i pozasłaniał powstałe otwory, ale przecież nie na tym miałoby polegać zaradzenie niebezpieczeństwu. Nie mogąc doczekać się naprawy z prawdziwego zdarzenia, zwrócił się więc o pomoc do „Kurka”. Administratorów posesji jest dwóch – miasto i TBS. Ciekawe kiedy pokrywa zostanie wymieniona? Na taką drobnostkę, jak podcięcie nisko wiszących gałęzi przy ul. Kościuszki, czekaliśmy ponad dwa tygodnie, podobnie jak na załatanie niebezpiecznej dziury w mostku.

 

 

NOWE CENTRUM SZCZYTNA?

Za wysokim parkanem okalającym rozległy plac budowy przy ul. Chrobrego trwają gorączkowe prace wykończeniowe.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Zaglądając za ogrodzenie widzimy, że budynki przyszłej galerii handlowej są już gotowe i brakuje im jedynie szyldów. Między nimi nasadzono drzewka, już ulistnione i mniejsze roślinki rabatowe. Także wybrukowano alejki dojazdowe i główny plac. Jak widać na zdjęciu, akurat odbywa się dostawa wyposażenia przyszłych stoisk handlowych, albo towarów, a może jedno i drugie. Znak to, że niedługo galeria zostanie otwarta. Z wiszącego obok baneru dowiadujemy się, że powstaje tu nowe centrum Szczytna, a  co więcej, w dniu jego otwarcia na mieszkańców czekają liczne atrakcje.

 

 

 

 

CENTRUM OPRÓŻNIANIA KIESZENI

- Centrum miasta to raczej nie jest i nie będzie – zauważa, oglądając obiekt, jeden z napotkanych przechodniów. - Co najwyżej będzie to centrum opróżniania kieszeni. Nasz rozmówca nie tryska optymizmem i dodaje, że nie rozumie jak mogą wciąż powstawać nowe sklepy, a nie nowe zakłady produkcyjne. W dodatku przez te mnożące się nieustannie placówki wielkich sieci handlowych upadają mniejsze sklepy i sklepiki. Wystarczy przejść się ulicami miasta, aby zauważyć wiele pustych lokali handlowo-usługowych. Trudno nie przyznać racji temu twierdzeniu. Rzeczywiście nawet na niewielkim obszarze miasta (tylko okolice pl. Juranda, ul. Odrodzenia i Ogrodowa) naliczyliśmy niepokojąco dużą liczbę zamkniętych placówek (ponad dziesięć). 

 

 

 

OSZPECONE BUDYNKI I ROZPRASZANIE UWAGI

Dźwignią handlu, zwłaszcza tego wielkosieciowego, jest reklama. No to rozmaite banery i świetlne tablice umieszcza się gdzie się da, a najczęściej na ścianach budynków mieszkalnych. Pal licho, gdy budynek jest w godnym pożałowana stanie technicznym. Wtedy go nie żal, a co więcej banery reklamowe (też, niestety, nie za piękne) może zapracują na remont zniszczonej elewacji. Jednak gdy budynki są świeżo odnowione,  pstrokacizna reklam zamocowanych do  jego ścian, staje się torturą dla wrażliwego oka.
Ale mało tego, bo nagromadzenie banerów w obrębie ruchliwego skrzyżowania wraz z tablicami świetlnymi rozprasza uwagę kierowców, stwarzając poważne niebezpieczeństwo komunikacyjne.

 

 

WALKI NA MURACH

To, o czym piszemy wyżej, to nie jest jakiś pomysł wzięty z powietrza, bo nie tyle na zamkowych murach, co pod nimi niegdyś trup słał się gęsto. W minionym wieku pod ruinami i w fosie odbywały się  inscenizacje średniowiecznych bitew z udziałem nie tylko miejscowych rycerzy, ale z innych zaprzyjaźnionych komturii. Ostatnie walki odbyły się w 1993 r. Zbudowano wówczas drewniane umocnienia obronne, które w ferworze walk stanęły nawet w ogniu.{/akeebasubs}