Piesi korzystający z chodników muszą się mieć na baczności. Coraz częściej poruszają się nimi również rowerzyści, łamiąc tym samym przepisy ruchu drogowego. Nagminnie przejeżdżają także przez pasy, wywołując irytację wśród kierowców. Miłośnicy dwóch kółek tłumaczą, że boją się jeździć zatłoczonymi ulicami, narażając się na ryzyko poważnego wypadku.

Niebezpieczni rowerzyści
Przejeżdżanie po przejściach dla pieszych to jeden z głównych grzechów rowerzystów

CIEMNE STRONY ROWEROWEGO BOOMU

Rower staje się ostatnio jednym z popularniejszych środków lokomocji. Ekologiczny, nieemitujący spalin, a do tego poprawiający kondycję fizyczną pojazd jest wykorzystywany nie tylko w celach rekreacyjnych, ale też służy do przemieszczania się po mieście np. po zakupy. Trend ten daje się zauważyć nie tylko w dużych miastach. W Szczytnie również nie brakuje miłośników dwóch kółek. Łatwo się o tym przekonać, spacerując po mieście. Z rowerów równie chętnie korzysta zarówno młodzież, jak i przedstawiciele starszego pokolenia. Popularność jednośladów ma jednak swoje ciemne strony. Rowerzyści bardzo często poruszają się po chodnikach. Pół biedy, kiedy są to dość szerokie trotuary, a ulica niezbyt mocno uczęszczana. Problem pojawia się tam, gdzie jest wąsko, a z chodnika korzysta akurat wielu pieszych. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Nieraz dochodzi wtedy do kolizji, albo słownych utarczek. – Idąc przez miasto raz po raz nerwowo oglądam się za siebie, czy przypadkiem nie jedzie za mną rowerzysta. Zdarzało się już, że jadący jednośladem ocierali się o mnie. Niektórzy czują się na chodniku do tego stopnia panami, że dzwonią, by zejść im z drogi – skarży się pani Bogusława, mieszkanka ul. Leyka. Problemem są zarówno młodzi cykliści, którzy poruszają po trotuarach z dużą prędkością, jak i osoby starsze, objuczone sprawunkami, przeciskające się niekiedy na siłę między pieszymi.

INFRASTRUKTURA NIE NADĄŻA ZA POTRZEBAMI

Do największych grzechów rowerzystów należy przejeżdżanie po pasach. Niedawno głośny był wypadek, do którego doszło na jednym z przejść w Toruniu. Jadący po nim nastolatek, wioząc na ramie kolegę, uderzył w starszą kobietę. Odniesione przez nią obrażenia okazały się na tyle poważne, że po przewiezieniu do szpitala zmarła. Takie ryzykowne zachowania cyklistów często można zaobserwować także w Szczytnie. Instruktor nauki jazdy Konrad Klonowski zauważa, że przejeżdżanie przez pasy stwarza zagrożenie nie tylko dla pieszych, ale dla samych cyklistów oraz kierowców. – Kiedy rowerzysta nagle, z dużą szybkością wjeżdża na przejście, kierowca może go po prostu nie zauważyć – mówi. Wśród innych przewinień miłośników dwóch kółek wymienia jeszcze wymuszanie pierwszeństwa i niezwracanie uwagi na pozostałych uczestników ruchu. Wskazuje jednak na drugą stronę medalu. – W Szczytnie ścieżek rowerowych jest jak na lekarstwo, a rowerzystów coraz więcej. Nasza infrastruktura nie nadąża za potrzebami mieszkańców – zauważa Konrad Klonowski.

BOJĄ SIĘ ZATŁOCZONYCH ULIC

Rowerem po chodniku porusza się były instruktor nauki jazdy Mirosław Zygmuntowicz. Zapowiada, że nie ma zamiaru z tego rezygnować. – To prawda, że przepisy zabraniają jazdy po chodniku, ale jest jeszcze coś takiego, jak zasady współżycia społecznego i to one powinny być tu najważniejsze – mówi. Dodaje, że jeśli pozwala na to szerokość chodnika, a rowerzysta daje pierwszeństwo pieszym, to nie ma powodu, aby nie mógł korzystać z trotuaru. – Kiedy ludzie idą całą szerokością, to trzeba się zatrzymać i zsiąść z roweru – mówi pan Mirosław. Zaznacza, że bezwzględnie należy też zejść z pojazdu, pokonując przejście dla pieszych. Jego zdaniem przepisowa jazda po jezdni jest w Szczytnie dużym ryzykiem ze względu na panujący ruch ciężkich samochodów. – Przejeżdżający obok tir nawet nie musi potrącić rowerzysty. Wystarczy tylko podmuch, by wciągnąć go pod naczepę, albo spowodować groźny upadek – przekonuje nasz rozmówca.

POLICJA WEŹMIE ICH POD LUPĘ

Z danych Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie wynika, że od stycznia do sierpnia tego roku 38 rowerzystów z terenu powiatu zostało ukaranych mandatami, 11 otrzymało pouczenia, a wobec jednego skierowano wniosek o ukaranie do sądu. Dane te zdecydowanie różnią się od tych z analogicznego okresu 2018 r. Wtedy mandaty dostało aż 96 cyklistów, wobec 41 policjanci zastosowali pouczenia i skierowali 9 wniosków o ukaranie do sądu. Rzecznik KPP w Szczytnie asp. szt. Anna Walerzak zapowiada, że w przyszłym tygodniu ruszy policyjna akcja „Jednoślad” ukierunkowana na kierowców rowerów i motocykli.

Policjantka przypomina, że co do zasady, jazda rowerem po chodniku jest zabroniona. Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym mówi, że kierujący jednośladem jest obowiązany do korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu, jeśli są one wyznaczone. Przepisy dopuszczają wyjątkowo jazdę chodnikiem, gdy: kierujący opiekuje się osobą do lat dziesięciu jadącą rowerem, nie ma drogi dla rowerów, chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości, a na jezdni dozwolony jest ruch szybszy niż 50 km/h (te trzy warunki muszą być spełnione), przed chodnikiem umieszczono znak „droga dla pieszych” oraz tabliczkę „nie dotyczy rowerów”, panują bardzo złe warunki atmosferyczne (ulewa, śnieżyca, mgła, porywisty wiatr).

(ew){/akeebasubs}