Zabytkowa kamienica przy ul. Mickiewicza, mieszcząca dawniej internat Zespołu Szkół nr 1, od sześciu lat niszczeje. Wyższa Szkoła Policji, która otrzymała budynek jako darowiznę od władz powiatu, deklaruje chęć jego zwrotu. Starostwo jednak wcale się nie kwapi do odzyskania nieruchomości, tłumacząc, że woli poczekać na zainteresowanego nią inwestora.

NIETRAFIONA DAROWIZNA
Odpadający tynk, wybite okna, grożące spadnięciem na ulicę dachówki – tak wygląda zabytkowa kamienica przy ul. Mickiewicza, w której dawniej mieścił się internat Zespołu Szkół nr 1. Budynek, zamiast być ozdobą miasta, robi na przechodniach przygnębiające wrażenie. Czy można było tego uniknąć? Przypomnijmy, że w 2010 r. ówczesny komendant rektor WSPol Arkadiusz Letkiewicz przekonał władze powiatu do przekazania budynku w ramach darowizny na cele statutowe uczelni. Szkoła planowała urządzić w nim akademik oraz sale wykładowe. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
JAK KASYNO I PRZEDSZKOLE
Nie brak głosów, że przekazanie nieruchomości WSPol-owi było poważnym błędem. Takiego zdania jest m.in. radny powiatowy Krzysztof Mańkowski. Przypomina, że wraz z nieżyjącym już byłym starostą Andrzejem Kijewskim był temu przeciwny. - Staliśmy na stanowisku, żeby ten budynek remontować, a nie oddawać szkole – wspomina radny. Jak zauważa, swoistym ostrzeżeniem przed przekazaniem nieruchomości uczelni był los innych należących do niej obiektów – dawnego kasyna oraz przedszkola na ul. Piłsudskiego. Oba są dziś w ruinie, szepcąc wjazd do Szczytna od strony Ostrołęki. Mańkowski dziwi się, że oddano szkole były internat, skoro posiada ona tyle swoich zaniedbanych nieruchomości.
ODPYCHANIE PROBLEMU
Jak informuje wicestarosta Marcin Nowociński, władze WSPol wyrażają zgodę na zwrot powiatowi dawnego internatu. Starostwo wcale się jednak nie kwapi do jego odzyskania. - Nie mamy środków na zabezpieczenie tego budynku – przyznaje wicestarosta. Ewentualną decyzję o przejęciu nieruchomości władze powiatu uzależniają od tego, czy znajdzie się chętny na nią inwestor. Nadzieje na to ma starosta Jarosław Matłach. - Wiem, że jest zainteresowanie sąsiednim browarem. Trwają obecnie rozmowy z jego niemiecko – holenderskim właścicielem – informuje starosta. Dodaje, że jeśli dojdzie do porozumienia w sprawie browaru, to inwestor jest też zainteresowany dawnym internatem. - Nie wolno odpychać od siebie problemu – komentuje politykę władz powiatu radny Mańkowski. - Byłbym za tym, żeby już teraz ten budynek przejąć i znaleźć pomysł na jego wykorzystanie – dodaje.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
