Gdyby tak w poczekalni poobserwować pieski, to zdecydowana większość wnoszona jest na siłę lub ciągnięta na poślizgu razem z wycieraczką. Niejeden właściciel, aby zapakować w domu kota do transportówki, czuje się jak torreador, a po wizycie futrzak hop, wchodzi zupełnie sam.

Przychodzę rano do pracy, zaglądam w kalendarz, umówione zostały cztery zabiegi. Po chwili dzwoni telefon, a w słuchawce słyszę przepraszające: „no uciekł, zawsze wracał, a dziś poszedł i go nie ma, nie wiem skąd wiedział?” Albo: „pies schował się pod kanapą i gryzie wszystkich, nie chce wyjść, chociaż staraliśmy się przy nim nie mówić słowa weterynarz!”

Skąd zwierzęta znają nasze zamiary? Zabieramy inną smycz, chwytamy inną torebkę, skupiamy się na psie, wszystko jasne - to nie spacer. Zwierzęta są uważnymi obserwatorami, nie potrzebują słów.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Ich opuszka węchowa zajmuje 1/3 mózgowia, u nas to małe ziarneko. Pies wie kiedy jesteśmy smutni, łączymy kolana, siadamy bez sił, mamy inny wyraz twarzy. Pieski potrafią wyczuć osoby, które mają nowotwór, czasem liżą chore miejsca.

Lecznica niesie ze sobą wiele zapachów leków, chorób, smutku i strachu. Często zastrzyki są bolesne, czasem robimy coś na siłę. W gabinecie jednym z najbardziej popularnych zabiegów jest wyciśnięcie zatok przyodbytniczych. Pieski mają z nimi różne problemy, aby im pomóc weterynarz wyciska ich wydzielinę. Na co dzień służy ona do komunikacji, większe ilości wytryskują podczas pogryzień przez inne psy, a także gdy piesek jest w ogromnym niebezpieczeństwie. My sprzątając, dezynfekując nie jesteśmy w stanie pozbyć się tego zapachu. Staramy się w różny sposób podejść do zwierząt i wraz z właścicielami udaje nam się obejrzeć lub okiełznać nawet te najbardziej przerażone.

Moje rady dla właścicieli:

Z kotem przychodzimy w transportówce, warto mieć ze sobą ręcznik lub kocyk.

Piesek powinien mieć kaganiec, przynajmniej taki szmaciany, wtedy lekarz może więcej obejrzeć.

W trudnych przypadkach podajemy środki uspokajające, jeżeli pozwala na to stan zwierzęcia.

Czasem podczas wizyty dobrze jest podać psu smakołyk, wtedy łatwiej zniesie dyskomfort pobytu w lecznicy.

Joanna Rozbicka{/akeebasubs}