Mieszkańcy ul. Kopernika, zamiast cieszyć się z jej niedawnego remontu, mocno się zirytowali. Powodem był bałagan, jaki pozostawili po sobie pracownicy zajmujący się utrzymaniem zieleni. Skoszona przez nich trawa zalegała przez kilka godzin nie tylko na chodnikach, ale i ogrodzeniach posesji. - Taka sytuacja już więcej się nie powtórzy – zapewnia naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej.
W czwartek rano (8 października) pracownicy firmy zajmującej się utrzymaniem zieleni na terenie miasta, kosili trawę na ul. Kopernika. Efekty ich działań mocno zirytowały mieszkańców. Ścięta trawa nie została uprzątnięta z chodników, część trafiła na jezdnię, a nawet na prywatne posesje oraz oblepiła ogrodzenia. - Chyba nie na tym polega utrzymanie zieleni. Nie tak powinna działać firma sprzątająca – skarżyła się nam jedna z mieszkanek, domagając się pilnej interwencji.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Katarzyna Hrybek – Dudek zapewnia, że o godzinie 14.30 na miejsce skierowano ekipę z dmuchawami, która usunęła trawę. - Dziś rano (piątek 9 października) wysłaliśmy jeszcze zamiatarkę – informuje naczelnik, zapowiadając, że efekty pracy sprzętu sprawdzi pracownica urzędu odpowiedzialna za nadzór nad zielenią miejską. - Na pewno taka sytuacja już więcej się nie powtórzy – deklaruje Katarzyna Hrybek – Dudek.
(ew){/akeebasubs}
