Wyborom samorządowym towarzyszyły duże emocje, nie zawsze zdrowe. W ostatnich dniach kampanii przed drugą turą w Szczytnie w mediach społecznościowych zaczęły krążyć komentarze oskarżające kandydata na burmistrza Stefana Ochmana o to, że jest … agentem Mossadu. Sprawę zgłoszono policji, która prowadzi już czynności.

Nieczysta kampania
Szczycieńska policja prowadzi kilka postępowań dotyczących kampanii wyborczej, w tym zniszczenia banerów

Zniszczone banery i plakaty z wizerunkami kandydatów to widoki, do których w czasie kampanii wyborczej zdążyliśmy się już przyzwyczaić. W Szczytnie emocje przed drugą turą były jednak na tyle duże, że zwolennicy poszczególnych kandydatów posuwali się również do innych nieczystych metod, aby zdyskredytować konkurenta. Na kilka dni przed głosowaniem w mediach społecznościowych rozpowszechniano komentarze oskarżające Stefana Ochmana o to, że jest … agentem Mossadu. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Przyczynkiem do tego stały się zapewne informacje, które podawał sam kandydat podczas debaty przed pierwszą turą o tym, że w przeszłości odbywał szkolenia i kursy m.in. w Tel Awiwie. - Te komentarze były naprawdę obrzydliwe, hejtujące – mówi Karol Furczak, szef kampanii burmistrza – elekta.

Sprawa została zgłoszona policji. Rzeczniczka szczycieńskiej komendy sierż. Emilia Pławska potwierdza, że mundurowi prowadzą już w tej sprawie czynności. Jak wyjaśnia, chodzi artykuł Kodeksu karnego mówiący o tym, że karze podlega ten, kto podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej. Czyn taki zagrożony jest karą do trzech lat pozbawienia wolności.

Sierż. Pławska dodaje, że w związku z kampanią wyborczą wpłynęły też inne zawiadomienia, dotyczące niszczenia plakatów i banerów z wizeunkami kandydatów.

(ew){/akeebasubs}