Kolejny znakomity występ Rafała Kota. Zawodnik ze Szczytna zwyciężył na najbardziej morderczym, 115-kilometrowym, dystansie podczas VI Ultramaratonu Podkarpackiego w Rzeszowie. Na pokonanie całej trasy potrzebował niewiele ponad 11 godzin.
Do zawodów rozgrywanych 27 kwietnia ze startem i metą na Rynku w Rzeszowie przystąpiło ponad 300 zawodników. Pierwszych na trasę, w sobotę o północy, wyruszyło 60 ultramaratończyków rywalizujących na najdłuższym dystansie – 115 kilometrów. Pozostali, ścigający się na krótszych dystansach 50 i 70 km wystartowali pięć godzin później. Trasa przebiegała szlakiem turystycznym wokół Rzeszowa, drogami, ścieżkami, terenami leśnymi oraz wśród pól i łąk.
Najbardziej morderczy dystans jako pierwszy pokonał Rafał Kot ze Szczytna, uzyskując czas 11:06:09.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wynik Rafał Kota jest nowym rekordem trasy. Jak jednak przyznaje, nie biegło mu się lekko. - Przez długi czas nie mogłem złapać odpowiedniego rytmu. Trasa była bowiem nietypowa. Pierwsza połowa - mocno trailowa, górska, ze sporymi przewyższeniami. Druga za to szybka, płaska i głównie asfaltowa. Zacząłem odżywać dopiero pod koniec tej drugiej części, jakieś 20 kilometrów przed metą – mówił zwycięzca VI Ultramaratonu Podkarpackiego.
W Rzeszowie startował już wcześniej, ale bez powodzenia. - Trzy lata temu poszło mi średnio. Postanowiłem wtedy, że tu jeszcze wrócę i pokażę się z lepszej strony – zwierzał się po minięciu linii mety. Słowa w 100% dotrzymał.
Wśród kobiet, na 115-kilometrowym dystansie, zwyciężyła mistrzyni i rekordzistka świata w biegu 24-godzinnym Patrycja Bereznowska z Wieliszewa z czasem 12:02:04
(o){/akeebasubs}
