Orzyny to jedna z największych wsi w gminie Dźwierzuty. Choć trudno w to uwierzyć, jej mieszkańcy od lat nie mogą się doczekać świetlicy. Początkowo liczyli, że pomieszczenie takie uda się wygospodarować w nowo wybudowanej sali gimnastycznej. Nadzieje te spełzły jednak na niczym. Teraz oddala się także perspektywa urządzenia świetlicy w budynku przedszkola.

Niespełnione marzenia o świetlicy

Mieszkańcy Orzyn zapewne z zazdrością spoglądają na sąsiadów z gminy Szczytno. Tam w kolejnych miejscowościach otwierane są nowe świetlice wiejskie służące integracji lokalnej społeczności. Gmina Dźwierzuty to jednak inny świat. Orzyny, choć są dużą miejscowością, o takim miejscu mogą jedynie pomarzyć. Martwi to sołtysa Wiesława Domalewskiego. Sprawy kultury szczególnie leżą mu na sercu, bo kieruje on Nieformalną Grupą Teatralną „Domalesia”, która słynie z corocznych przedstawień pasyjnych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Jej występ można też było obejrzeć podczas tegorocznych dożynek powiatowych w Dźwierzutach. - W tak dużej miejscowości jak nasza świetlica jest bardzo potrzebna – przekonuje sołtys, apelując do władz gminy o rozwiązanie problemu.

O potrzebie lokalu służącego mieszkańcom mówi się w Orzynach od dawna. Szansa na jego powstanie pojawiła się wraz z budową sali gimnastycznej przy miejscowej szkole. Tak się jednak nie stało. Kolejna koncepcja zakładała, że świetlica mogłaby się mieścić w budynku obecnego przedszkola, które miałoby się przenieść do pomieszczeń po bibliotece. Wydaje się, że i ta perspektywa się oddala. - W momencie, jak usłyszałem exposè nowej pani premier i zapowiedź likwidacji gimnazjów oraz powrót do 8-klasowych szkół podstawowych, to obawiam się, że zespołowi szkolno-przedszkolnemu potrzebne będą dwie kolejne klasy – dzieli się swoimi rozterkami sołtys Domalewski. - Jeśli to się spełni, nasza wieś nadal zostanie bez lokalu i perspektyw na jego otrzymanie – dodaje. W ferie chciałby zorganizować dzieciom zajęcia plastyczne, warsztaty teatralne i pogadanki o historii regionu, ale brak odpowiedniego do tego pomieszczenia stawia te plany pod dużym znakiem zapytania.

Wójt Marianna Szydlik nie ma na razie pomyślnych wieści dla mieszkańców. Potwierdza, że zapowiadane reformy oświatowe nowego rządu mogą przekreślić plany samorządu dotyczące budynku przedszkola w Orzynach. - Na razie poczekajmy, zobaczmy, jak to się będzie rozstrzygało – mówi wójt. Rozwiewa jednak nadzieje na to, aby sprawa świetlicy w Orzynach doczekała się jakichkolwiek rozwiązań w przyszłym roku. Podpowiada natomiast sołtysowi, aby na temat organizacji zajęć w ferie porozmawiał z dyrekcją szkoły, która mogłaby mu udostępnić pomieszczenia na ten cel.

(ew){/akeebasubs}