Niespodziewanie na rok przed zakończeniem kadencji ze stanowiska dyrektora Szkoły Podstawowej w Dąbrowach zrezygnowała Grażyna Nosek. Nie odchodzi jednak, jak napisaliśmy wcześniej na emeryturę, a pozostaje w szkole jako nauczyciel.

Niespodziewana rezygnacja
Dyrektor Grażyna Nosek: - Przychodzi taki moment, że człowiek chce wolniejszym tempem popracować

Przeprowadzone konkursy na wyłonienie dyrektorów szkół podstawowych w Rozogach i Dąbrowach przyniosły połowiczny skutek. Jedyna kandydatka do kierowania placówką w Rozogach, dotychczasowa dyrektor Bernadetta Zdunek pełnić będzie funkcję przez następną kadencję. W Dąbrowach dyrektora nie wyłoniono, bo jedyny zgłoszony kandydat nie przeszedł weryfikacji formalnej. W tej sytuacji należy się spodziewać, że wójt gminy powierzy pełnienie obowiązków na określony czas któremuś z pedagogów. W tym przypadku wymagana będzie zgoda kuratora oświaty.

Czy będzie nią dotychczasowa dyrektor Grażyna Nosek?{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Absolutnie nie – odpowiada sama zainteresowana. Jej rezygnacja na rok przed zakończeniem kadencji była niemałym zaskoczeniem. Wcześniej zapowiadała, że wytrwa na stanowisku do końca kadencji, a potem jeszcze przez rok popracuje jako nauczyciel do emerytury. Dlaczego zatem zmieniła Pani plany? - Przychodzi taki moment, że człowiek chce wolniejszym tempem popracować– mówi Grażyna Nosek. - Praca dyrektora jest wyczerpująca. Niewiele przesadzę, jeśli powiem, że trwa ona 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Ciągle trzeba być pod telefonem, ciągle załatwiać jakieś sprawy. Dochodzi stres, a mi potrzeba więcej ciszy i spokoju. Żałuję, że wcześniej tej decyzji nie podjęłam - przyznaje odchodząca dyrektor, która na stanowisku dyrektora szkoły w Dąbrowach przepracowała 24 lata. Nie żegna się jednak ze szkołą. Pozostanie w niej, ale już tylko jako nauczyciel.

(o){/akeebasubs}