Ciekawe derby w Pasymiu na remis * Beniaminek uczy niedawnego IV-ligowca* Dwie klęski szczytnian * Udany start GKS-u Dźwierzuty

Nieszczęście SKS-u przychodzi po przerwie
Zawodnicy przednich formacji (na zdjęciu Dębek i Balcerzak) bramek na razie nie zdobywają, a chwile dekoncentracji defensywy kosztują SKS bardzo dużo

KLASA OKRĘGOWA
2. kolejka

Błękitni Pasym – Omulew Wielbark 2:2 (0:2)

0:1- Mateusz Abramczyk (22.), 0:2 –  Mariusz Miłek (27.), 1:2- Arkadiusz Foruś (76.), 2:2 – Kamil Kępka (78.).

Błękitni: Brzozowski, Nosowicz, Dobrzyński, Chlebowski, Paszkiewicz, Kępka, Foruś, Marchewka, Kowalski,  Ozimek, Łukaszewski.  
Omulew: Przybysz (65. Gwiazda), Murawski , C. Nowakowski, Staszewski, Buła, S. Nowakowski, M. Miłek, Kwiecień, Abramczyk (90. K. Miłek),  Kosiński (71. Berk), Przybyłek (81. Karcz).

SKS Szczytno –  Orlęta Reszel 0:5 (0:0)

0:1 – (73.), 0:2 – (81.), 0:3 – (83.), 0:4 – (89.), 0:5 – (90.-k.)
SKS: Arasimowicz, Trzebiński, Czarnecki (49. Komorowski), Chorążewicz (83. Szczęsny), Kuchna, Świercz, Woźniak,  Kulesik, Balcerzak (84. Pogorzelski),  Kozian, Dębek (84. Kwiatuszewski).

3. kolejka

Polonia Lidzbark Warmiński – Błękitni Pasym 5:0 (4:0)

1:0 – (4.), 2:0- (15.), 3:0 – (24.), 4:0 – (33.), 5:0 – (60.- samob.)
Błękitni: Miara, Nosowicz, Dobrzyński, Łachmański,  Stańczak, Paszkiewicz, Kępka, Foruś, Kowalski,  Ozimek (63. Kędzierski), Łukaszewski. 

LKS Różnowo – SKS Szczytno 5:0 (0:0)

1:0 – (53.), 2:0- (62.), 3:0- (72.), 4:0 – (82.), 5:0 – (87.)
SKS: Arasimowicz, Czarnecki, Kuchna, Świercz, Chorążewicz, Ochtera, Woźniak, Kulesik, Kozian (75. Kwiatuszewski), Balcerzak, Dębek.

Omulew Wielbark –  Śniardwy Orzysz 1:1 (1:1)

0:1 – (22.), 1:1 –  Mateusz Abramczyk (43.)
Omulew:  Gwiazda, C. Nowakowski, Murawski, Jabłonowski, Staszewski, Buła, M. Miłek, Kosiński (70. Karcz), Abramczyk (80. K. Miłek), Przybyłek (65. Berk),  Kwiecień.

Pięć spotkań z udziałem zespołów z naszego powiatu i żadnego zwycięstwa – taki jest bilans meczów 2. oraz 3. kolejki.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Co gorsza, zanotowaliśmy trzy dotkliwe porażki.
W meczu, który chyba najbardziej interesował kibiców, czyli derbach pomiędzy Błękitnymi i Omulwią, zanotowano remis. W pierwszej odsłonie skuteczniej  i zwyczajnie lepiej grali goście z Wielbarka. Do przerwy wykorzystali oni dwie okazje: pierwszą po dobrze rozegranym rzucie wolnym, drugą do sprawnie wyprowadzonej kontrze prawą stroną boiska. Tuż po zmianie stron drugą żółtą kartkę zobaczył Buła, a wyrzucenie tego piłkarza z boiska wpłynęło niewątpliwie na losy spotkania. Wielbarczanie ograniczali się od tego momentu do bronienia wyniku i ewentualnego wyprowadzania kontr. Gdyby w 75. min swoją okazję wykorzystał M. Miłek, mogłoby być po meczu – ale nie było. Wprawdzie swojego dnia nie miał Łukaszewski (zmarnował parę okazji), znalazł jednak godnych zmienników. W 76. min w dogodnej sytuacji znalazł się Foruś, który zdobył bramkę kontaktową, niedługo później pięknym strzałem z dystansu popisał się Kępka i mecz, mimo szans z obu stron, zakończył się remisem. – Uważam, że ta druga żółta kartka dla Buły została pokazana zbyt pochopnie. Gdyby nie ona, byśmy w tym meczu punktów nie stracili – komentuje trener Mariusz Korczakowski, który na razie został na ławce szkoleniowca Omulwi. Trener wielbarczan bardziej niż z punktu w Pasymiu cieszy się z remisu ze Śniardwami. – Dla nas to dobry wynik. Orzysz to bardzo mocna drużyna. Uważam, że będzie w pierwszej czwórce – komplementuje niedzielnego rywala.  Przez znaczną część meczu inicjatywa była po stronie Śniardw – gospodarzy uratowała m.in. poprzeczka, dobrze bronił ponadto Gwiazda. Do wielbarczan należała jedynie końcówka pierwszej odsłony. Wtedy też sprytnym lobem popisał się Abramczyk, który wykorzystał  podanie Kosińskiego.  
W znacznie gorszych humorach byli po weekendzie derbowi rywale Omulwi, czyli piłkarze Błękitnych. W Lidzbarku Warmińskim mieli niewiele do powiedzenia z silnym, jak się okazuje, beniaminkiem. Wszystko rozstrzygnęło się w zasadzie już w pierwszej połowie, a po zmianie stron samobójcze trafienie dołożył Stańczak. Ba, a co dopiero mówić na temat nastroju w SKS-ie. W dwóch kolejnych spotkaniach podopieczni Mirosława Rusieckiego stracili aż dziesięć bramek, nie zaliczyli ani jednego trafienia i są na dnie tabeli. – Nie graliśmy źle. Wynik nie oddaje tego, co działo się na boisku – o meczu z Orlętami mówi Waldemar Pogorzelski z klubowego zarządu. I faktycznie, coś złego zaczęło się dziać dopiero w ostatnich 20 minutach, kiedy zemściły się niewykorzystane sytuacje, a mecz zakończył się klęską. – Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem – próbował uspokajać Waldemar Pogorzelski. Kibice liczyli, że SKS wróci na właściwe tory w meczu z niby słabszym niż w poprzednim sezonie zespołem z Różnowa. Wrócił, ale na tarczy, po raz kolejny tracąc grad bramek w ostatniej fazie pojedynku.

POZOSTAŁE MECZE

2. kolejka
Vęgoria Węgorzewo –Mazur Wydminy 1:2, Victoria Bartoszyce – Pisa Barczewo 0:2, Wilczek Wilkowo – Cresovia Górowo Iławeckie 3:2, Łyna Sępopol – Polonia Lidzbark Warmiński 1:3, Śniardwy Orzysz – Pojezierze Prostki 1:0, DKS Dobre Miasto – LKS Różnowo 1:3.
3. kolejka
Orlęta Reszel – Vęgoria Węgorzewo 4:1, Pisa Barczewo – Wilczek Wilkowo 2:3, Mazur Wydminy – Victoria Bartoszyce 3:1, DKS Dobre Miasto – Pojezierze Prostki 3:2, Cresovia Górowo Iławeckie – Łyna Sępopol 5:1. 

KLASA A, 1. kolejka

MKS Jeziorany – GKS Dźwierzuty 2:3 (1:3)

Bramki dla  GKS-u: Kacper Król (10., 21.), Dariusz Kołakowski (24.)
GKS: J. Len, M. Szpyrka, M. Biedka, Ciebień (70. Majrowski), Kołakowski, S. Biedka, P. Biedka (89. Frejlich), Łuszczak, Olszewski, Król,  Kuciński.

 Podopieczni Jarosława Szpyrki mogą być zadowoleni z inauguracji sezonu. Po zaledwie 24 minutach było już 3:0 dla gości  i wydawało się, że dojdzie do pogromu drużyny z Jezioran. Miejscowi uporządkowali szyki, zdobyli dwie bramki, ale trzy punkty pojechały do Dźwierzut.

Zryw Jedwabno – Granica Bezledy 1:3 (0:2)

Bramka dla Zrywu: Daniel Włodkowski (81.)
Zryw: Gabrysz, D. Włodkowski, Cikacz, Wiśniewski (46. P. Morawiak), Foruś, B. Dąbrowski, Ł. Morawiak (70. K. Dąbrowski),  Młotkowski, Modrzejewski (26. Makowczenko), Górecki, Krajza.

Spadkowicz z klasy okręgowej udowodnił, że na tym poziomie rozgrywkowym występował przez szereg lat nieprzypadkowo. Granica prowadziła już 3:0 i dopiero w końcówce rozmiary porażki zmniejszył grający trener Daniel Włodkowski.

GKS Szczytno – Wałpusza 07 Jesionowiec – mecz przełożony, zakończył się po oddaniu numeru „KM” do druku.

Burza Słupy – Błękitni Korona Klewki 5:1, Tempo Ramsowo Wipsowo – KS Wojciechy 2:2, Leśnik Nowe Ramuki – Fortuna Gągławki 0:5.{/akeebasubs}