Pożary olbrzymiej sterty słomy na terenie wytwórni podłoża w Kołodziejowym Grądzie oraz pomnikowej lipy w leśnictwie Galwica to najpoważniejsze zdarzenia związane z wtorkową nawałnicą, która przetoczyła się nad powiatem. W sumie strażacy interweniowali blisko trzydzieści razy, usuwając powalone przez żywioł drzewa i wypompowując wodę z posesji.
We wtorek wczesnym rankiem nad powiatem szczycieńskim rozszalała się potężna burza. Obfitym opadom deszczu towarzyszyły silne wyładowania atmosferyczne, które spowodowały dwa pożary. Zgłoszenie o pierwszym z nich dotarło do straży o godz. 7.53. Najprawdopodobniej od uderzenia pioruna zapaliła się sterta słomy o wymiarach 50x11x10 m na terenie wytwórni podłoża zastępczego w Kołodziejowym Grądzie. Do akcji gaśniczej skierowano osiemnaście zastępów straży liczących łącznie 65 ratowników. - Szczęście w nieszczęściu, że piorun trafił w skrajną stertę słomy, a do tego wiatr wiał w stronę przeciwną do sąsiednich stogów. To sprawiło, że ogień nie rozprzestrzeniał się na nie – informuje st. kpt. Łukasz Wróblewski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie. Walczący z żywiołem strażacy prowadzili przez cały czas obronę sąsiednich trzech zagrożonych stogów.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Straty wynikające ze spalenia sterty oszacowano na ok. 150 tys. zł, natomiast uratowano mienie warte ok. 450 tysięcy.
Zgłoszenie o kolejnym pożarze strażacy otrzymali około godz. 9.00. Wynikało z niego, że na terenie leśnictwa Galwica pali się drzewo. Jak się okazało, była to będąca pomnikiem przyrody 200-letnia lipa o obwodzie 2 metrów i wysokości 20 metrów. Pożar ugaszono, ale drzewo bardzo poważnie ucierpiało. Jak poinformowało Nadleśnictwo Szczytno, będące pomnikami przyrody od 1984 r. lipy bartne zostały już mocno uszkodzone podczas wichury w grudniu 1999 r. W 2001 r. poddano je zabiegom konserwatorskim. Zniszczona przez wtorkowy pożar lipa pozostanie w naturze do naturalnego rozkładu.
Łącznie, we wtorek, od godz. 6.59 strażacy interweniowali w związku z nawałnicą aż 27 razy, z tego 6 interwencji dotyczyło wypompowywania wody z zalanych posesji, pozostałe, nie licząc opisanych pożarów, polegały na usuwaniu powalonych przez wichurę drzew.
(ew){/akeebasubs}
