Mieszkańcy bloku znajdującego się naprzeciwko parkingu marketu „Kaufland” skarżą się na nocne popisy motocyklistów i kierowców samochodów osobowych. – Pisk opon i ryk silników są nie do wytrzymania – skarży się jedna ze starszych kobiet. Ma też żal do szczycieńskiej policji, że ta nie dość skutecznie walczy z osobami zakłócającymi ciszę nocną.

Nocny koszmar mieszkańców
Mieszkańcy bloku przy ul. Chrobrego nie mogą odpocząć nawet w nocy. Pisk opon i ryk silników z pobliskiego parkingu stał się ich zmorą

PISK OPON I RYK SILNIKÓW

Parking przy „Kauflandzie” już od dłuższego czasu jest jednym z ulubionych miejsc motocyklistów i kierowców osobówek, którzy w porze nocnej urządzają tu popisy mocy swoich maszyn. – Zbierają się po godzinie 22.00 i hałasują do 2.00 w nocy. To dzieje się niemal każdego dnia, lub co drugi dzień – relacjonuje mieszkanka bloku przy ul. Chrobrego znajdującego się naprzeciwko parkingu. Starsza kobieta jest schorowana, przeszła udar i zawał. Potrzebuje więc spokoju, ale nocne hałasy regularnie go zakłócają. – Pisk opon i ryk silników są nie do wytrzymania – skarży się mieszkanka{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} , która nie chce ujawnić swoich danych. Jak tłumaczy, raz zwróciła uwagę hałasującej młodzieży, co spotkało się z bardzo nieprzyjemną reakcją. Na początku minionego tygodnia kobieta zadzwoniła po północy na policję, ale, jak twierdzi, przez godzinę patrol nie przyjechał. Ma żal do szczycieńskich funkcjonariuszy, bo według niej nie dość skutecznie walczą z osobami zakłócającymi nocny spoczynek.

LUDZIE NIE CHCĄ SKŁADAĆ ZAWIADOMIEŃ

Rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie sierż. Izabela Cyganiuk zapewnia, że po każdym zgłoszeniu mundurowi podejmują interwencję. Tak też było po telefonie mieszkanki ul. Chrobrego. – Pani skarżyła się, że czterej motocykliści urządzają sobie wyścigi. Policjanci dokonali sprawdzenia, ale nikogo już na miejscu nie zastali. Mimo to przez jakiś czas obserwowali tę okolicę, lecz nikt się nie pojawił – relacjonuje rzecznik. W tej sytuacji dyżurny zadzwonił do zgłaszającej z pytaniem, czy chce złożyć zawiadomienie, ale ta odmówiła, nie chcąc podawać swoich danych. – Nie możemy przyjąć zawiadomienia o przestępstwie bądź wykroczeniu, nie mając personaliów pokrzywdzonego – tłumaczy sierż. Cyganiuk. Jak mówi, ludzie często skarżą się na zakłócanie spoczynku nocnego, ale kiedy patrol dojeżdża na miejsce, sprawców zwykle już nie ma, a ludzie rzadko decydują się na złożenie zawiadomienia. – Wtedy mamy związane ręce – przyznaje rzecznik. W przypadku parkingu przy ul. Chrobrego w czerwcu i lipcu odnotowano trzy interwencje. – W dwóch przypadkach pan i pani nie chcieli składać zawiadomień, a my sprawców nie zastaliśmy. W drugim przypadku jeden z mieszkańców zawiadomienie złożył – informuje policjantka, dodając, że trwa w tej sprawie postępowanie z Kodeksu wykroczeń o naruszenie przepisów w ruchu drogowym.

Wskazane przez mieszkańców pojazdy były kontrolowane przez policję w innych dniach. Kierowcom policjanci zatrzymali trzy dowody rejestracyjne za brak przeglądów technicznych i ubezpieczenia OC, a jeden z mężczyzn spowodował kolizję i dostał za to mandat. Sierż. Cyganiuk zapewnia, że policjanci zwrócą baczniejszą uwagę na parking. – W miarę możliwości patrole będą częściej tam podjeżdżać. Jednocześnie proszę mieszkańców, aby na bieżąco zgłaszali nam przypadki naruszania przepisów – apeluje policjantka.

(ew){/akeebasubs}