Konkurs na dyrektora Sportowej Szkoły Podstawowej nr 4 nie przyniósł rozstrzygnięcia. Obie kandydatki, Małgorzata Afanasjew i Ewa Wilk – Stypik uzyskały taką samą liczbę głosów komisji konkursowej. W tej sytuacji decyzja o tym, która z nich pokieruje placówką, należała do burmistrza Stefana Ochmana. Włodarz postawił na Ewę Wilk – Stypik.

Nowa dyrektor po dogrywce
Burmistrz Stefan Ochman zapewnia, że o wyborze Ewy Wilk – Stypik zadecydowały względy merytoryczne, a nie partyjne. Zdjęcie wykonane podczas III Dyktanda Miejskiego, w którym I miejsce zajęła Ewa Wilk - Stypik

Do konkursu na dyrektora Sportowej Szkoły Podstawowej nr 4 przystąpiły dwie kandydatki – dotychczasowa dyrektor Małgorzata Afanasjew i nauczycielka historii w Zespole Szkół nr 2 Ewa Wilk – Stypik. W miniony poniedziałek stanęły przed komisją, aby przedstawić swoje wizje funkcjonowania placówki i odpowiedzieć na pytania członków. Ci, w tajnym głosowaniu, mieli zdecydować, kto zostanie dyrektorem.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Wynik był jednak zaskakujący. Choć komisja składa się z piętnastu osób, to jedna z nich nie pojawiła się na poniedziałkowej rozmowie z kandydatkami. Ostatecznie więc głosy rozłożyły się po równo. Co to oznacza? - Wynik konkursu jest nierozstrzygnięty – odpowiada przewodniczący komisji, naczelnik wydziału edukacji w UM Jacek Walaszczyk. Teraz, jak tłumaczy, decyzja o wyborze dyrektora należy do burmistrza Stefana Ochmana. Zostanie ona podjęta po uzyskaniu opinii rady pedagogicznej i rady rodziców oraz po uzgodnieniu z kuratorium. Opinie te nie są jednak dla burmistrza wiążące. Czy włodarz dokonał już wyboru? - Tak. Wybrałem Ewę Wilk – Stypik – odpowiada burmistrz. Co o tym zadecydowało? - Przede wszystkim kompetencje i zaufanie. Uważam, że wypracujemy dobry model współpracy – mówi Ochman.

Wybór Ewy Wilk – Stypik budzi jednak kontrowersje. O tym, że to ona może zostać nową dyrektor, mówiło się od dawna, sugerując, że kryją się za tym powiązania partyjne. W ostatnich wyborach startowała do Rady Miejskiej z list Koalicji Obywatelskiej, z której wywodzi się także burmistrz. - Nie chcę się do tego odnosić. To nie moja wina, że otaczam się ludźmi kompetentnymi i odpowiedzialnymi. Nie mam zamiaru karać pani Ewy za to, że mnie zna – odpowiada na zarzuty włodarz.

(ew){/akeebasubs}