Gmina Jedwabno to jedyny samorząd w powiecie szczycieńskim, który zdecydował się na uruchomienie nowych linii autobusowych w ramach funduszu pekaesowego. Dzięki temu mieszkańcy będą mogli łatwiej dostać się do Olsztyna.

Nowe linie tylko w Jedwabnie
Jeśli nowe linie się sprawdzą, w przyszłym roku, jak zapowiada sekretarz Jolanta Drężek, gmina będzie chciała uruchomić kolejne połączenia, które dotrą do małych wsi

Minął termin, w którym samorządy mogły składać wnioski o przywrócenie połączeń autobusowych w ramach tzw. funduszu pekaesowego. Na walkę z wykluczeniem komunikacyjnym województwo warmińsko-mazurskie otrzymało 22,9 mln zł. Z tej puli samorządy mogą liczyć na dopłatę nie większą niż 1 zł do tzw. wozokilometra, a same dołożyć co najmniej 10% wartości umowy z przewoźnikiem. - Zgłosiło się tylko 9 samorządów, które chcą uruchomić 37 linii – informuje rzecznik wojewody Bożena Ulewicz. Rekordziści - powiat kętrzyński zamierza odtworzyć aż 12 linii, a o dwie mniej – powiat elbląski.

Nikłe zainteresowanie programem jest za to w powiecie szczycieńskim.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Do wojewody wniosek złożyła tylko gmina Jedwabno, która chce uruchomić dwie linie autobusowe. Pierwsza ma łączyć Jedwabno z Czarnym Piecem, a konkretnie z krzyżówkami za tą miejscowością, gdzie znajduje się przystanek, przy którym zatrzymują się autobusy podążające trasą Nidzica-Olsztyn. - W ten sposób skomunikujemy ze stolicą województwa mieszkańców Jedwabna, Lipnik, Dłużka i Czarnego Pieca – mówi sekretarz Urzędu Gminy Jolanta Drężek. Kursy mają się odbywać dwa razy dziennie – rano i późnym popołudniem.

Brak połączenia z Olsztynem to największa bolączka mieszkańców gminy, udających się tam do pracy, szkoły, lekarza, czy na zakupy. Rok temu, ze względu na słabą frekwencję, wycofał się przewoźnik obsługujący trasę Jedwabno – Olsztyn. - Próbowaliśmy zachęcić operatora obsługującego trasę Olsztyn-Nidzica, ale on oczekiwał od nas dopłaty rzędu kilkuset złotych. Niestety wtedy zabraniały tego przepisy – tłumaczy sekretarz.

Druga trasa, która także ma usprawnić dojazd mieszkańcom do Olsztyna to Jedwabno – Pasym. Połączenia w tym przypadku również mają być zaplanowane dwa razy dziennie. - Zsynchronizujemy godziny tak, żeby po dojechaniu do Pasymia, mogli spokojne złapać połączenie autobusowe lub kolejowe z Olsztynem – mówi Jolanta Drężek. W najbliższych dniach samorząd Jedwabna rozpocznie rozmowy z lokalnymi przewoźnikami, by wybrać najkorzystniejszą ofertę. Przetargi w tym przypadku, przynajmniej przez najbliższe dwa lata, nie będą wymagane. Jeśli nowe linie się sprawdzą, w przyszłym roku, jak zapowiada sekretarz, gmina będzie chciała uruchomić kolejne połączenia.

SŁABE WSPARCIE

Włodarze pozostałych samorządów naszego powiatu sceptycznie podchodzą do rządowego programu.

- Co z tego, że wojewoda da złotówkę, jak my będziemy musieli dołożyć jeszcze więcej – nie kryje irytacji burmistrz Pasymia Cezary Łachmański. Obawia się, że tak jak w przypadku dowożenia dzieci do szkół koszty zadania realizowanego początkowo w ramach subwencji, ostatecznie zostaną w pełni scedowane na samorządy. - Będziemy się przyglądać jak to się sprawdzi w samorządach, które przystąpią do programu, a potem ewentualnie z tego skorzystamy – mówi burmistrz.

Brak zainteresowania ze strony samorządu powiatowego starosta Jarosław Matłach tłumaczy tym, że ani przewoźnicy, ani mieszkańcy nie zgłaszali mu takiego zapotrzebowania.

- Na terenie naszej gminy nie ma potrzeby uruchamiania nowych linii autobusowych – słyszymy od wójta gminy Szczytno Sławomira Wojciechowskiego, zwracającego przy tym uwagę na dobrze rozwiniętą komunikację podmiejską z liniami do Leśnego Dworu, Nowego Gizewa, Prusowego Borku, Rudki, Szczycionka i Kamionka. - Poza tym ludzie mają w swoich gospodarstwach często po 2-3 pojazdy, a przynajmniej jeden – dodaje.

Wójt Zbigniew Kudrzycki stanowisko gminy Rozogi argumentuje stosunkowo małą liczbą wykupywanych biletów w autobusach dowożących dzieci do szkół, z których także mogą za opłatą korzystać dorośli. - W ciągu miesiąca sprzedawanych było 80-100 biletów. To niewiele. Dofinansowanie wojewody w wysokości 1 zł do wozokilometra jest niewystarczające – przekonuje wójt. Podkreśla przy tym, że komunikacja lokalna w powiecie szczycieńskim, a także Warmii i Mazurach, ze względu na słabe zaludnienie, jest bardzo droga.

(o){/akeebasubs}