Miły prezent na koniec roku sprawili swojemu wójtowi radni gminy Świętajno. Od stycznia jego pobory wzrosną o 1203 zł. Decyzję tę krytykuje sołtys Świętajna, zarzucając radnym, że w obliczu dużego bezrobocia wykazują się nadmierną hojnością.
Propozycja podwyżki poborów dla wójta pojawiła się już pół roku temu. Wówczas jednak na wniosek głównego zainteresowanego odłożono ją na półmetek bieżącej kadencji. Sprawa wróciła na poprzedzające grudniową sesję posiedzenia komisji rady.
- Zgodziliśmy się niemal jednogłośnie, że powinniśmy docenić pracę wójta po dwóch latach obecnej kadencji. W obliczu dotychczasowych dokonań i wkładu pracy uznaliśmy, że ta niewielka podwyżka panu wójtowi się należy – informował na sesji przewodniczący rady Dariusz Rokicki.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wspierał go radny Adam Mierzejewski, który powoływał się na znaczący w ostatnich latach wzrost inwestycji i skuteczność wójta w pozyskiwaniu środków zewnętrznych.
Janusz Pabich do inicjatywy radnych na sesji się nie odniósł. Dzień wcześniej w rozmowie z „Kurkiem” zapowiedział, że nie będzie protestował. - W niczym nie ustępujemy gminom Szczytno, Wielbark czy Rozogi, gdzie wójtowie mają wyższe pobory – usłyszeliśmy od wójta, który zauważył jeszcze, że w okresie jego sześcioletnich rządów w gminie zbudowano więcej asfaltowych dróg niż wcześniej w całym okresie powojennym.
Za podniesieniem mu poborów z dotychczasowych 10 720 zł do
11 923 zł głosowali wszyscy radni. Swój protest zgłosił natomiast sołtys Świętajna Zygmunt Staszewski.
- Ludzie nie mają pracy, a radni są tacy hojni – irytował się sołtys. Zwracał przy tym uwagę na brak działań wójta na ulicy Kopernika w Świętajnie, gdzie ludzie, aby dostać się do domu muszą brnąć w błocie. Wójt tłumaczył, że na przeszkodzie stoją kwestie finansowe. Zapowiedział, że droga będzie naprawiana, ale na nawierzchnię asfaltową, czego domagają się mieszkańcy, nie ma szans.
(o)
{/akeebasubs}
