Parafia w Farynach ma nowego proboszcza. Pełniącego tu posługę przez 41 lat ks. Józefa Dziwika zastąpił pochodzący z Korsz ks. Krzysztof Ciołek. Wcześniej, przez dwa lata, był wikariuszem w Wielbarku oraz parafii Wniebowzięcia NMP w Szczytnie.

Nowy proboszcz w Farynach

Ks. Krzysztof Ciołek pochodzi z Korsz. Zaraz po skończeniu szkoły średniej wstąpił do seminarium. Jak sam mówi, najbliższa rodzina nie była przeciwna wyborowi jakiego dokonał. - Pan Bóg od początku kogoś powołuje, a człowiek dopiero później to w sobie odkrywa - mówi o początkach swojej kapłańskiej drogi ks. Krzysztof.

Seminarium duchowne ukończył w Olsztynie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1993 roku. W tym roku obchodzi więc okrągły jubileusz swojej posługi. W tym czasie wikariuszem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie (13 lat) oraz w Szczytnie w kościele Wniebowzięcia NMP (2 lata). Przez rok był proboszczem w parafii Świętego Mateusza w Olsztynie, kolejne dwa lata pełnił posługę jako wikariusz w Wielbarku, a potem tyle samo czasu spędził w Ostródzie. Od 1 września pełni funkcję proboszcza w parafii Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Farynach.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Nowy proboszcz podkreśla, że lokalna społeczność przyjęła go bardzo życzliwe. Jak mówi, na razie przygląda się parafii, żadnych zmian w niej nie wprowadza. Najpierw zamierza zapoznać się z potrzebami swoich wiernych i wówczas zastanowi się nad ewentualnymi nowinkami. Ks. Krzysztof zadowolony jest także z plebanii, choć, jak mówi, potrzebuje ona trochę remontu: wymiany okien, założenia nowej instalacji grzewczej.

Nowy proboszcz interesuje się sportem. Jego pasją jest wspinaczka górska. Kilkakrotnie wyjeżdżał w Alpy, by tam z klubem wysokogórskim zdobywać szczyty. Także niemal całe minione wakacje spędził w Tatrach, pogłębiając swoją pasję wspinaczki wysokogórskiej. Zimową porą, gdy tylko ma wolną chwilę, surfuje na nartach.

AK

{/akeebasubs}